04thWrzesień

7 wskazówek do przetrwania w wysokich górach

Witam serdecznie,
7 wskazówek wysokogórskiego wspinania…

1) Zawsze miej ostatnie słowo na temat swojego bezpieczeństwa
Podczas każdej ekspedycji, nie zawsze można liczyć na swoich współtowarzyszy, w sytuacji zagrożenia. Jest rozsądną decyzją wzięcia odpowiedzialności i decyzyjności czy iść czy nie iść dalej.
Odwrót zawsze nam daje możliwość ponownych ataków. Mądrzejszym jest zawrócić niż umrzeć.
Wiele osób zawraca z różnych wysokich i mniejszych szczytów. Zaskakująco wielu doświadczonych zdobywców Everestu robi też tak samo. 3 krotne , czy 4 krotne podejścia do tego samego szczytu na przestrzeni lat są częściej spotykane niż nam się wydaje. I mądre jeśli sytuacja na górze tego wymaga.
Często jest tak, iż czym mniej doświadczony wspinacz, tym bardziej prawdopodobne, iż zdobędzie szczyt za pierwszym podejściem. Taki stan rzeczy często jest wynikiem nieświadomości zagrożenia i oczywiście jest bardzo ryzykowne. Można uciec szczęśliwie raz, czy dwa, ale to jest nic jeśli planujemy długą karierę w górach. Dla przykładu R. Messner: w Himalajach ma on statystyki średnio trzech prób zanim zdobył górę 1:3.

DSC_9995

2) Szanuj pogodę
Zła pogoda może przemienić łatwa, słoneczną wspinaczkę w okropne, zabójcze inferno. Zmiany często przychodzą bardzo szybko.
W jednym momencie jesteśmy oślepiani, wiatr zaczyna potęgować okropne uczucie zimna, nie możemy się skupić, i ciężko nam odnaleźć drogę. W krótkiej chwili zaczynamy czuć śmiertelny strach, a nasz umysł może popaść w stan beznadziei. Tracimy powoli czucie w palcach, lód zaczyna się osadzać na odmrożonej skórze twarzy, a huczący wiatr tłumi jakiekolwiek odgłosy innych wspinaczy krzyczących pomiędzy sobą…. Nie dopuśćmy do tego. Bądźmy informowani o prognozach pogody na bieżąco, miejmy pewność, że potrafimy interpretować dane z prognoz. Traktujmy je bardzo poważnie i nie pozwólmy, aby świadomość podroży dużą grupą dała nam złudne poczucie bezpieczeństwa.
Podczas długiego dnia wspinaczki, zła pogoda może nagle się pojawić, w odróżnieniu od prognozy z dobrymi warunkami. Środowisko górskie tworzy często swoją własną osobliwą pogodę , która jest bardzo trudna do prawidłowego przewidzenia, w szczególności bez stacji meteorologicznej w okolicach szczytu. Zawsze trzeba mieć oczy otwarte i na bieżąco analizować pogodę. Zakładać poręczówki gdzie można, mieć ze sobą kompas itp. Minimalizować ryzyko jak tylko się da.

3)Używaj lin
Nie ma co się spieszyć, wczepiaj się wszędzie gdzie się da. W technicznie trudnych miejscach, zabezpieczonych starymi linami, wpinaj się w wiele lin na raz. Prawie każdego roku giną himalaiści w Himalajach z powodu użycia jednej starej, złej liny, z której odpadają. Pociągnijcie za linę zanim się do niej wepniecie, sprawdźcie ją. Sprawdzajcie śruby i linę, gdzie tylko się da. Nie wspinajcie się na jednej linie z dużą ilością innych alpinistów.
Nie wywierajcie zbyt dużego nacisku na linę. Na sekcje gdzie nie ma założonych poręczówek mądrym posunięciem jest związanie się wspinaczy ze sobą. Nauczcie się technik asekuracji. Wielu wspinaczy preferuje nie wiązać się liną z kimś innym(jeśli jeden poleci, pociągnie za sobą drugiego). Wszystko zależy od grupy w której podróżujemy, i jakie umiejętności grupa posiada. Dlatego ważnym jest żeby członkowie zespołu którzy się ze sobą wspinają znali zasady asekuracji bardzo dobrze!

4) Pij dużo płynów
I mam na myśli DUŻO. Problemy zdrowotne na wysokości jak ból głowy, obrzęki, odmrożenia, dezorientacja i inne są częściej powiązane z odwodnieniem niż z brakiem tlenu.

IMG_24825)Znaj samego siebie, swoje limity
Wiele dziwnych przeczuć, reakcji i symptomów ma miejsce na dużych wysokościach. Dla przykładu; wspinając się wysoko, powoduje, iż do Twojego mózgu dostarczana jest niewystarczająca ilość tlenu. Na co nasz mózg reaguje w bardzo negatywny sposób.
W dawnych latach, kiedy ludzie spali na łóżkach z baldachimem, z grubymi aksamitnymi zasłonami, brakowało im tlenu w nocy. Dlatego ten czas w historii został nazwany „wiekiem koszmarów”. Tutaj mamy takie same zjawisko. Mózg reaguje na utratę tlenu koszmarami nocą oraz złym samopoczuciem w ciągu dnia. W sytuacjach zagrożenia każdy z nas reaguje inaczej. Niektórzy zamarzają w bezruchu, inni panikują, a kolejni pozostają racjonalnie myślący. Jak Ty zareagujesz?
Znajomość, wiedza na temat różnych prawdopodobnych sytuacji na dużych wysokościach – i naszych reakcji w odpowiedzi na nie – jest bardzo ważna dla naszej pewności siebie, i jest istotna do przetrwania. Dlatego też jest tak ważnym, żeby zanim zdecydujemy się na 7-8 tysięczne szczyty mieli wcześniejsze doświadczenie na wysokości.

6)Wiedza na temat sprzętu, tlenu oraz medycyny wysokogórskiej
W wyższych górach gdzie używa się butli tlenowych, jest śmiertelnie ważne aby posiadać wiedzę użytkową na ich temat. Ile butli tlenowych będziesz potrzebował na całą akcję górską? Na jaki przepływ je ustawić? Jakie masz zabezpieczenie w razie awarii butli? Jak zmienia się butle? Co jeśli regulator zatka się lodem? Co zrobisz jak zgubisz rak? Co zrobisz jak dostaniesz ślepoty śnieżnej? Dlaczego to się stało?Dlaczego niektórzy z hipotermią rozbierają się i ładnie składają na boku swoje ubranie? Zachęcamy do czytania literatury na temat medycyny wysokogórskiej. Wcześniejsze przygotowanie jest kluczem do sukcesu. Oraz kluczem do przetrwania.

7)Lawiny
W środowisku są pewne sposoby aby „czytać” śnieg, i różne techniki wykopywania się podczas lawiny na powierzchnię, tak naprawdę często jest tak, że nie wiele możemy zrobić. Unikajmy wychodzenia na wspinaczkę w dzień następny po opadach śniegu! W szczególności na niektórych ścianach. Wspinajmy się sprawnie i szybko poprzez niebezpieczne sekcje. Nie przekraczajmy zagrożonych terenów śnieżnych zbyt późno w trakcie dnia – i trzymajmy kciuki, że będzie dobrze:).

PS. Na zakończenie pozostając nadal w tematyce gór wysokich chciałem podzielić się trailerem filmy „The Epic of Everest”, który będzie miał premierę jesienią 2013 roku. Film opowiada historię jednej z najsłynniejszych ekspedycji na Everest, wyprawy z 1924 roku George Mallorego i Andrew Irvine.

Pozdrawiam,
Marcin Mentel
Backpackers Club

.