займ на карту срочно с плохой кредитной историей
08thLipiec

Podsumowanie i galeria z wyprawy Trawers Lofotów

Cześć,

Dobiegła końca nasza wyprawa trekkingowa po Lofotach. Największe brawa dla uczestników za wytrwałość w tej wymagającej wędrówce. Był to ciężki trekking. Z kilku powodów.

Pogoda nas nie rozpieszczała. Mieliśmy sporo słonecznych dni, lecz także był opady śniegu, gradu oraz praktycznie codzienne opady deszczu. Buty wielu uczestników nie były suche nawet jednego dnia trekkingu. Temperaturę najniższą odczuwalną mieliśmy w okolicach zera, a najwyższą w słoneczne dni około 20 stopni. Deszcz zdarzał się nam praktycznie codziennie albo podczas marszu lub już po rozbiciu obozowiska. Czasem zwykła mżawka, ale też często silne opady trwające godzinami. Należy także wspomnieć o wietrze potęgującym odczuwanie zimna.

Samą trasą trekkingu należy do wymagających. Szlaki, którymi szliśmy są praktycznie nieoznakowane, bardzo błotniste, mokre i wymagają dobrej spostrzegawczości, gdyż bardzo łatwo się w tych tysiącach ścieżek pogubić. Podmokłe, błotniste szlaki na przemian ze śliskimi, mokrymi skałami, ostrymi, stromymi wejściami (często z łańcuchami, linami), były wymagająca kombinacją przy 160 km wędrówce z plecakiem ważącym około 20 kg.

Na trasie marszu w pierwszym tygodniu nie spotykaliśmy praktycznie żadnych turystów. Dopiero ostatnie 3 dni wędrówki, na ostatniej wyspie, natrafiliśmy już na kilkunastu wędrowców dziennie.

W planach mieliśmy 11 dni wędrówki, około 160 km, ponad 9km w pionie do podejścia. Z jednego dnia z Napp do Nusfjord(700m łącznych podejść, 16km szlaku) zrezygnowaliśmy że względu na okropny deszcz i brak perspektywy wysuszenia się w następne dni, dlatego ten odcinek podjechaliśmy wynajętym transportem i dzień przeznaczyliśmy na samodzielną eksplorację terenu Nusfjord.

Działo się sporo, niektóre buty trekkingowe po ukończeniu tej trasy nadają się do wyrzucenia, sprzęt uległ uszkodzeniom, namioty (zamki, maszty) zostały uszkodzone, połamane, wybuchła/zapaliła się butla z gazem. Kilka osób wraca przeziębionych, chorych. Ale najważniejsze – że ekipa pomimo tych trudów i przeciwności losu podołała tej wyrypie i ukończyła trawers trekkingowy Lofotów. A widoki na długo pozostaną w pamięci.

Żebyście choć trochę mieli wyobrażenie co było dane nam przeżyć, poniżej link do galerii zdjęć z naszej zakończonej wyprawy.

GALERIA ZDJĘĆ TRAWERS TREKKINGOWY LOFOTÓW 2019

Oczywiście zapraszam na kolejną edycję tego trekkingu, już w 2020 roku.

Pozdrawiam
Marcin Mentel

.