займ на карту срочно с плохой кредитной историей
17thMaj

Wróciliśmy z wyprawy Trzy Przełęcze/Island Peak

Cześć,

Kilka dni temu „grupa szpitalna” zawitała z Nepalu z powrotem do Polski. „Gruźlica” już opuszcza część osób, a u innych robi kontratak.

Kto był w Himalajach przez dłuższy czas powyżej 4000 m.n.p.m. to wie o co chodzi. Suche, zimne powietrze, problemy z oddychaniem, osłabiona odporność, bardzo łatwo mogą doprowadzić do infekcji górnych, a czasem i dolnych dróg oddechowych.

Co się działo na tej wyprawie? Już sam początek wyjazdu przysporzył uczestnikom przygód, gdy na przesiadce w Dubaju, dowiedzieli się, że ich samolot odleciał kilka godzin…wcześniej. Co ich nie zabiło to ich wzmocniło i z opóźnieniem w końcu dolecieli do Katmandu.

Przez pierwsze dni trekkingu od wczesnych godzin porannych 9-10 rano towarzyszyły nam chmury, a około godziny 11 przeważnie całe niebo przykryte było niską, szarą warstwą chmur. Pogoda nie zapowiadała się obiecująco. Na pierwszej przełęczy na podejściu do 5000 m.n.p.m. towarzyszył nam śnieg, zarówno świeży padający, jak i zalegający na ziemi od kilku tygodni. Pomimo nie sprzyjających warunków pogodowych wszyscy wchodzą na pierwszą przełęcz, lecz gruba warstwa chmur zasłania wszelkie widoki.

Na szczęście to był ostatni dzień brzydkiej pogody na dużych wysokościach. Od tej pory, gdy odwiedzaliśmy takie miejsca jak Cho Oyu Base Camp, Gokyo Ri, Cho La, Kalapathar, Everest Base Camp, Kongma La – pogoda bardzo nam dopisywała.

W Gokyo nasza himalajska drużyna podzieliła się. Infekcje dróg oddechowych zaczynały zbierać swoje pierwsze żniwo i dwójka towarzyszy udała się w drogę dookoła przełęczy Cho La. Jak się później okazało choróbsko wykończyło wystarczająco, aby wyeliminować naszych kolegów z opcji dalszego podejścia do góry.

Reszta ekipy twardo parła do góry przez drugą i trzecią przełęcz, na której to i trzeciej przełęczy niemoc dorwała i prowadzącego, który to zamykał stawkę nie dlatego, że nie chciał nikogo zgubić, tylko paliwo się mu skończyło.

O pechu możemy mówić na Island Peaku, gdyż podczas dotychczasowej bardzo dobrej pogody, akurat w dzień ataku szczytowego na Island Peak cały rejon Khumbu nawiedziła burza z grzmotami i piorunami, niosąc za sobą duże opady śniegu. Pojawienie się błyskawic około 4 nad ranem na głowami wspinaczy, przerwało akcję szczytową i zmusiło wszystkie ekipy do powrotu do bazy i odwrotu do Chokhung.

Podczas 17 dni trekkingu,a niektórzy 19 dni trekkingu – dorwało nas prawie wszystko. Infekcje dróg oddechowych, biegunki, brak apetytu, bezsenność, problemy z oddychaniem, odciski itp. Co nie zmienia faktu, że satysfakcja pozostaje ogromna z pokonania takiej trasy!

Brawo My!

Mała galeria zdjęć z niedawno zakończonej wyprawy możecie zobaczyć pod LINKIEM.

Zainteresowanych zapraszam na jesienną odsłonę Trzech Przełęczy Khumbu.

Pozdrawiam,
Marcin Mentel
Backpackers Club

.