Everest Base Camp Trekking


POWIĘKSZ MAPĘ

Termin II: 1 październik 2017 – 16  październik 2017 – zapisany 1 uczestnik.
TERMIN ZAPISÓW: do 1 wrzesień 2017
Maksymalna liczba uczestników: 6
Cena: 2000 USD + bilet lotniczy ok 3000 PLN

Informacje praktyczne Nepal – LINK I

Informacje praktyczne Nepal – LINK II

GALERIA ZDJĘĆ REJON KHUMBU – LINK

Podsumowanie i galeria z zakończonej wyprawy Everest Base Camp 2015 – LINK

Nepal – dom zanieczyszczonego Mount Everest – LINK

Wieści z Everestu – LINK

Nepal, Himalaje, marzenie nie jednego z nas, w tym momencie staje się możliwe do zrealizowania na wyciągnięcie ręki. Zabiorę Państwa w pełną wrażeń, niesamowitych przeżyć, widoków, podróż do „stóp” najwyższej góry świata – Mount Everest.

To tam ujrzymy obozy najsłynniejszych himalaistów przygotowujących się do postawienia swojej stopy na wierzchołku Czomolungmy, jak zwykła nazywać najwyższą górę świata lokalna ludność.

Będzie nam dane poczuć tą wszechogarniającą błogość, stan, że człowiek jest taki malutki w otoczeniu tych skalistych olbrzymów.

Wędrówka zabierze nas od stolicy Kathmandu, jednej z najbardziej barwnych miast Azji,  do terenów gdzie otoczeni bedziemy przez potężne osmiotysięczniki, o których do tej pory tylko czytaliśmy – Everest, Lhotse, Cho oyu.

Czy trzeba być alpinistą, żeby móc tego zaznać? Takie teorie włóżmy pomiędzy bajki. Stwierdzenie moje potwierdza historia, kilka lat temu spotkanych na szlaku grupy dziesięciu 80-letnich nowo zelandzkich kobiet.  Dobry stan zdrowia(w szczególności układu krążenia) jest jednym z niewielu wymogów.

Ostrzegam, iż raz postawiwszy nogę w Himalajach, zostaniemy nimi tak zauroczeni, że będziemy tam chcieli wracać jak najczęściej.

 

Dzień 1,2

Lot  Warszawa – Delhi z przesiadką na jednym z europejksich lotnisk. Czas lotu z przesiadką(w zależności od połączenia) ok.9 – 11godz. Po wylądowaniu w Delhi łapiemy nasz samolot do Katmandu (lot 1.5godz). Po przylocie małe zakupy na trek, oraz zwiedzanie słynnego placu Durbar zabudowanego starożytnymi świątyniami. Wieczorem wspólna kolacja w rozsławionym Everest Steak House, gdzie serwują najlepsze steki w calym Kathmandu. Nocleg w najżywszej, pełnej kolorytu dzielnicy – Thamel. Pokoje 2 osobowe z łazienkami.

Dzień 3

Z samego rana busem udajemy się z powrotem na lotnisko tym razem terminal krajowy i wybieramy sie w 40min lot samolotem z Kathmandu do Lukli (2860mnpm) podziwiając z okien samolotu terai, terenów bardziej nizinnych, rolnych, lasów u podnóża Himalajów, jak również przez okna rozpozcierający sie widok na ośnieżone szczyty najwyższych gór świata. Po wylądowaniu śniadanie i rozpoczynamy naszą wędrówkę podążając wzdłuż wzburzonego nurtu rzeki Dudh Koshi, mijając buddyjskie mury modlitewne – mani, stupy – czorteny buddyjskie budowle sakralne, oraz wioski Ghat, Sano Gumela, która to wioska odgrywa ważną rolę w rejonie z powodu działającej w niej szkoły podstawowej, sponsorowanej przez fundację Edmunda Hillarego, nowozelandczyka, który w 1953 roku wraz z sherpą Tenzig-iem Norgay-em jako pierwsi zdobyli Everest. Po 2.5godz marszu docieramy do wioski Phakding (2610mnpm), gdzie zatrzymujemy się na noc.

Dzień 4

Mamy przed sobą jeden z cięższych dni marszu. Opuszczamy Phakding, szlak prowadzi nas na północ idąc dalej wzdłuż koryta rzeki Dudh Koshi(tzw. mlecznej rzeki, która została tak ochrzczona ze względu na swój kolor). Przechodzimy na zachodni brzeg rzeki po jednym z 4 mostów linowych, których wysokość nad nurtem rzeki sięga czasem kilkudziesięciu metrów!Na każdym z tych mostów zaobserwujemy buddyjskie flagi modlitewne, zadrukowane buddyjskimi modlitwami i mantrami. Przechodzimy wioskę Benghar(2630mnpm) w pobliżu której znajduje się kiludziesięcio metrowy wodospad(który niestety wysycha w porze suchej marzec-maj). Dalej 1.5godz marszu dochodzimy do Monjo i Jorsale(2815mnpm), które są początkową granicą parku narodowego Sagmaratha(Everest) wpisanego na listę UNESCO. Zostaną sprawdzone tutaj nasze pozwolenia i paszporty. W Parku jest zabroniony wyrąb lasu jak i używanie drewna jako materiału opałowego. Przed nami najbardziej mecząca część dnia około 3godz. podejście (około 600 metrów wysokości) do stolicy rejonu Khumbu, Everestu – Namche Bazaar (3450mnpm). W połowie podejścia przy bezchmurnym niebie, które w okresie wiosny jest częstym zjawiskiem, będziemy mogli poraz pierwszy ujrzeć szczyt Everestu (8828mnpm).

Dzień 5

Dzisiejszy dzień jest dniem aklimatyzacji. Co to znaczy? Wraz ze wzrostem wysokości rozrzedza sie powietrze i ilosc czasteczek tlenu w oddechu maleje. Poniewaz ilosc tlenu wymagana przez organizm jest na kazdej wysokosci jednakowa, organizm musi przystosowac sie do zmniejszonej ilosci tlenu. Lecz nie spędzimy dnia na leniuchowaniu. Tak jak stara górska maksyma powiada: „maszeruj wysoko, spij nisko”, tak i my dziś wybierzemy sie na punkt widokowy do Everest View Hotel(3880mnpm- ok 2godz marszu) luksuswego hotelu z pokojami z widokiem na Everest, gdzie doba może nas kosztowac 200$. Podczas podejścia zatrzymamy sie w muzeum i siedzibie Parku Narodowego Sagmaratha, aby zapoznać sie z historią rejony Khumbu- Everestu. W Namche oferuje nam niektóre z luksusów cywilizacji jak bilard(ktory stół został tam przetransportowany śmigłowcem z Katmandu), internet czy nawet tajski masaż!

Dzień 6

Opuszczamy dziś stolicę Khumbu i udajemy się w dalszą podróż. Już chwilę po wyjściu z Namche rozpozciera nam się piękny widok na Thamserku(6623mnpm), Lhotse(8516mnpm), Everest(8828mnpm) i Ama Dablam(6856mnpm) przez wielu uznawana za najpiękniejszą górę Himalajów. Przez następne 4 dni Ama Dablam bedzię przykuwało nasz wzrok na wschodzie. Idąc dalej granią wzgórza po ok 1.5godz dochodzimy do wioski Sangnasa, opodal której szlak się rozdziela, pod górę stromo prowadząc w strone doliny Gokyo i swiętych jezior, oraz bardziej łagodniej poprzez tropikalny las w stronę Everestu. Schodzimy szlakiem w dół(1.5godz) do kolejnego mostu na rzece Dudh Kosi, którą ponownie przekraczamy wchodząc do wioski Phunki Drengka(3250mnpm). Zamwiamy w lokalnym hoteliku lunch, aby nabrać sił, ponieważ przed nami kolejny sprawdzian, 600metrowe strome podejście do Tengboche(3867mnpm), trwające 2-3godz. Lecz widok z wioski na Ama Dablam jak na wyciągnięcie ręki wynagradza nam największe zmęczenie.

Dzień 7

Przed wyruszeniem dalej w naszą wędrówkę, udajemy się na wizytę do największej gompy (buddyjskiego klasztoru) w Tengboche, w ciszy obserwując życie tamtejszych mnichów. Tradycją jest iż niektórzy himalaiści przychodzą do Rinpoche(głownego mnicha) prosić o błogosławieństwo i modlitwę o bezpieczną wspinaczkę. W pazdzierniku odbywa się tutaj festiwal Mani Rimdu poprzedzony 9 dniami modlitw i medytacji zakonczony tancem masek wykonywanym przez mnichów. Z Tengboche schodzimy szlakiem w dól przez tropikalny las przypominający nam zdjęcia scenerii „Władcy Pierścieni” po 1 godz marszu dochodzimy do Dewoche(3770mnpm) wioski ukrytej w lesie, wraz z tamtejszym żenskim klasztorem buddyjskim. Następna 1 godz marszu doprowadza nas po przekroczeniu mostu na rzece Imja do Pangboche- tłumaczenie: pole trawy(3860mnpm), dawniej ostatniej zaludnionej wioski na szlaku do bazy pod Everestem. Znjduje się tu także buddyjska gompa, w której murach przechowywane były domniemane szczątki Yeti. Niestety w 1991 roku zostały one skradzione. Kolejne 2.5 godz marszu po zachodniej grani doliny rzeki Imja Khola otoczeni przez widok Ama Dablam(6814mnpm) od wschodu i Tawoche Peak(6542mnpm) dość lagodnie wszonszącym się szlakiem dochodzimy do Dingboche(4350mnpm). Po drodze mijamy bramę wykutą w skałach, na których to skałach widnieje wąż symbol zła. Legenda głosi, iż żadne zło nie jest w stanie przekroczyć tego miejsca, powyżej tego miejsca zwykli zyć bogowie.

Dzień 8

Dziś kolejny dzień aklimatyzacji ale oczywiście nie obędzię się bez ruchu. Powyżej Dingboche(4350mnpm) znajduje się Nagartsang Gompa(klasztor buddyjski – 4800mnpm), który to dzisiaj bedzie naszym punktem docelowym. Ścieżka wije się stromo w góre 450m. Widoki są przepiękne – Ama Dablam(6814mnpm), gdzieś w oddali wierzchołek Makalu(8463mnpm), piątej najwyższej góry świata. Dolina Imja w kierunku Chuckung(4750mnpm) prezentuje się doskonale. Gompa jest wciśnięta w skałę, składa się z kilku luźno ze sobą połączonych budynków. Niestety wszystko jest zamknięte, ale całość robi wrażenie. Schodzimy z powrotem do Dingboche(4350mnpm) gdzie resztę dnia odpoczywamy, aklimatyzujemy się i regenerujemy siły przed kolejnymi dniami. W wiosce jest możliwość skorzystania z internetu.

Dzień 9

Dzienna ilość godzin marszu zmniejsza się, ze względu na dużą wysokość i nasz proces aklimatyzacji, oraz zasad bezpiecznego dla zdrowia dziennego zwiększania wysokości. Po sniadaniu wychdzimy z Dingboche(4350mnpm) i udajemy sie po ladgodnie wznoszącym się krzewiastym terenie w kierunku Dughli( 4620mnpm, okolo 2 godz).  Tam zatrzymujemy sie na lunch, przed podjęciem podejścia ok. 200metrowego do podstawy moreny lodowca Khumbu. Ok. 1 godziny. Po pokonaniu wzniesienia ukazują nam się kamienne monumenty, ołtarze wystawione poległym himalaistom, którzy stracili życie w rejonie Khumbu. Kolejne 1.5 godz maszerujemy po łagodnie pnącym się do góry terenie wzdłuż brzegu lodowca Khumbu do wioski Lobuje(4940mnpm). Bardzo niewielka, prosta wioska składająca się z kilku hotelików dostarczając prymitywnej bazy noclegowej turystom.

Dzień 10

Rano budzi nas temperatura oscylująca w okolicach jedynie kilu stopni powyżej zera. Dziś udajemy sie do Bazy pod Everestem. Wstajemy wcześnie rano około 5:30, po śniadaniu wyruszamy z Lobuje(4940mnpm) w 2 godzinny marsz wzdłuż lodowca Khumbu na północ do ostatniej wioski na szlaku  – Gorakshep(5170mnpm).  Mijane tereny są pozbawione bogatej flory, otoczeni jesteśmy skałami, roślinnościa trawiastą, oraz surowym ale pieknym widokiem lodowca Khumbu. Po dojściu do Gorakshep(5170mnpm) kwaterujemy się do jednego z prostych hotelików, zostawiamy cięzkie bagaże, zjadamy szybki lunch i około godziny 9 rano wyruszamy w 3 godz marsz po morenie lodowca w kierunku bazy pod Everestem(5360mnpm), miejsca bedącego domem przez 2 miesiące dla dziesiątek himalaistów wspinających się na Everest. Obserwujemy ich codzienne życie, podziwiamy z bliska słynny ze swojej złej sławy lodowiec Khumbu, po czym udajemy sie w 2.5godz podróż powrotną tą samą trasą do naszego hoteliku w Gorakshep(5170mnpm).

Dzień 11

Pobudka wcześnie rano o godz 5:00 i wymarsz z prowiantem na drogę z Gorakshep(5170mnpm) na szczyt trekkingowy, widokowy Kalapathar(5545mnpm) okolo 2godz. Z którego to bedzięmy oglądali wschód słońca zza Everestu(8848mnpm) wraz z panoramą Himalajów w pełnej okazałości – Pumori(7161mnpm) tuż obok, Lhotse(8516mnpm), Nuptse(7816mnpm) oczywiście piramidę wierzchołkową Everestu(8848mnpm). Kalapathar to nasz najwyżej położony punkt podczas całej wyprawy – 5545mnpm. Po odpoczynku i nacieszeniu wzroku rozpozcierającymi się widokami, schodzimy tą samą drogą w dół do Gorakshep, gdzie zjemy dlugo oczekiwany lunch. Powoli żegnamy się z Gorakshep i wyruszamy w drogę powrotną, lecz równie ciekawą. Gorakshep jest także miejscem rozpoczęcia odbywającego się w maju, najwyżej położonego maratonu na świecie, z Gorakshep do Namche. Dla porównania – niektórzy biorący udział pokonują w/w trasę w 4-6godzin. Maszerujemy z Gorakshep do Lobuje(ok.2godz). W Lobuje(4940mnpm) zatrzymujemy sie na noc.

Dzień 12

Po śniadaniu w Lobuje(4940mnpm) wyruszamy w dalszą drogę powrotną do Lukli. Podążamy szlakiem do Dughli(4620mnpm, około 1.5godz) mijając ponownie ołtarze usypane ku pamięci zmarłym himalaistom, z satysfakcją patrzymy na przebyty teren za nami,z ulgą schodzimy w dół po stromej morenie lodowca, którą jeszcze 3 dni temu zmęczeni wdrapywaliśmy się w górę. W Dughli(4620mnpm) na rozdrożach obieramy kierunek na Pheriche(4280mnpm, około 2godz), w którym zatrzymujemy sie na lunch. Z ciekawszych obiektów wioski jest na pewno szpital wybudowany w 1975r przez japończyków, który świadczy usługi zarówno dla turystów(konsultacja ok.45$) jak i ludności lokalnej(konsultacja ok.1$). Najedzeni wyruszamy szlakiem w dolinie kierując sie na most na Cholatse Khola(rzeka).Po czym w Tsuru Og(4050mnpm, 1godz marszu)wkraczamy na szlak, którym udawaliśmy się idąc do Dingboche(4350mnpm).Tu także na wschodniej grzbiecie doliny rzeki Imja Khola,oprócz roślinności krzewiastej ponownie możemy zobaczyć drzewa – odmianę lokalnej brzozy. Dalej znanym nam szlakiem wędrujemy do Pangboche(3860mnpm, około 1.5godz) gdzie zatrzymujemy się na noc.

Dzień 13

Z rana odwiedzamy lokalany klasztor buddyjski Pangboche Gompa(3860mnpm) po czym maszerujemy około 2.5 godz grzbietem wzgórza w kierunku Phortse(3840mnpm) bardzo łagodna trasą. Jest to szlak rzadko uczęszczany przez turystów więc na chwilę uciekamy od głownej trasy i możemy ponownie podziwiać Ama Dablam(6856mnpm) oraz rozwidlenie rzek Dudh Khosi i Imja Khola. Również możemy spotkać odmianę himalajskiej kozicy. W Phortse(3840mnpm) zatrzymujemy sie na lunch, po którym schodzimy okolo 200m w dół do mostu na Dudh Khosi, udając się do do małej wioski Phortse Drengka(3675mnpm, okolo 1godz). Przed nami mamy 300metrowe strome podejście do przełeczy Mongo La(3973mnpm ok.2godz) zktórej ukazują nam się Tawoche(6542mnpm), Cholatse(6440mnpm),Thamserku(6623mnpm) i oczywiście Ama Dablam(6856mnpm). Od tej pory do konca treku juz bedzie prawie ciągle „z górki”. Schodzimy z przeleczy Mongo La do wioski Khumjung(3753mnpm, około 1.5godz). Tu nocujemy.

Dzień 14

W Khumjung(3753mnpm) znajduje się jeden z pierwszych projektów fundacji Edmunda Hillarego – szkoła średnia – jedyna w rejonie Khumbu. Wczesnym rankiem udajemy się do niedalekiego Syangboche(3720mnpm, około 30min) skupionego wokół krótkiego pasa startowego, który obsługuje akcje ratunkowe, tu ląduje w helikopterach zaopatrzenie dla Namche Bazaar. Nieopodal odwiedzam memoriał zbudowany w 2008 roku po śmierci Edmunda Hillarego dla niego, jego żony i córki, które zgineły w katastrofie lotniczej w 1975 roku niedaleko Kathmandu. Dalej schodzimy w dół do już znanego nam Namche Bazaar(3450mnpm,około 45min), schodzimy stromym zejściem do złączenia dolin rzek Dudh Khosi i Bhote Khosi, wchodząc z powrotem na szlak, którym udawaliśmy się w przeciwnym kierunku na początku wyprawy(zejście około 1.5godz). Po przejściu mostu linowego podążamy wschodnim brzegiem doliny rzeki Dudh Khosi w kierunku wioski Benghar(2630mnpm,około 1.5godz), gdzie w przydrożnym hoteliku u podnóża wodospadu zatrzymamy sie na lunch. Po lunchu idąc mijamy wioskę Taktok(2629mnpm) oraz możemy trafić na mnichów z buddyjskiego klaszotru Rimijung, znajdującego się nieopodal. Wędrujemy głownie w lesie sosnowym. Po kolejnej 1.5godz spaceru dochodzimy do znanej nam wioski Phagding(2610mnpm), gdzie zostajemy na noc.

Dzień 15

Zaczynamy wcześnie rano bo o 6 wyruszamy już na szlak, żeby opuszczając Phagding(2610mnpm) spokojnym  tempem dojść po łagodnie wznoszącym się ku górze szlaku, mijając znane już nam buddyjskie mury modlitewne – mani, stupy – czorteny buddyjskie, mijamy olbrzymie głazy z buddyjską mantrą om mani padme hum, wioski Czunawa(2540mnpm), Ghat(2492mnpm), Kusum Drengka – z którego na wschód przy bezchmurnej pogodzie ujrzymy Kusum Kanguru(6370mnpm) dojść do Choplung(2660mnpm 1.15godz). Z którego to mamy ostatnie 200m podejście do Lukli(2860mnpm, około 45min) skąd łapiemy powrotny samolot do Katmandu. Lądujemy w Katmandu około południa, jedziemy busem do hotelu w dzielnicy Thamel, w którym się zatrzymujemy w pokojach 2-osobowych. Po południu wybieramy się na zachód słonca do kompleksu świątyń Swayambhunath zwanego również „Świątynia Małp”, charakterystycznego poprzez wszechobecne małpy oraz namalowane „oczy buddy” symbolizujące wszechwidzącego buddę, zjednoczenie oraz oświecenie poprzez nauki buddy.

Dzień 16

Wybieramy się w dalsze zwiedzanie stolicy Nepalu i okolicy. Odwiedzamy wpisane na listę UNESCO świątynię Pashupatinath, jedną z największych świątyń hinduistycznych poświęconych bogu Sziwie na świecie. Następnie udajemy się do Bodhnath – największa stupa w Nepalu, jest jednym z najświętszych miejsc religijnych buddyzmu w Kathmandu ,w Nepalu. Kolejnym wpisanym na liste UNESCO miejscem które zobaczymy jest plac Durbar w Patanie, mieście składającym sie na metropolię Kathmandu. Po czym udajemy się na pożegnalny obiad do lokalnej restauracji w dzielnicy Thamel – Restauracja Zaika, gdzie bedziemy kosztować regionalnych nepalskich, tytetańskich i indyjskich przysmaków – tybetańskie momo – pierogi, nepalski dla bhat – ryż z zupą z soczewicy i dodatkami, czy naan – indyjski chleb faszerowany mięsem, czosnkiem, warzywami. Pod wieczór udajemy się na lotnisko na lot Katmandu – Delhi.

Dzień 17

Przylot do Warszawy.

 

Zapewniamy:

  • Lot na trasie Warszawa  – Kathmandu – Warszawa prowadzącego
  • wiza wjazdowa do Nepalu uczestników
  • opieka licencjonowanego pilota i jego koszta
  • zakwaterowanie w obiektach noclegowych typu hotel (pokoje 2 -osobowe z łazienkami w Katmandu) oraz górskich hotelikach i lodge`ach bez łazienek
  • transport (taxi, wynajęty bus) – z/do lotniska, pomiedzy zabytkami Katmandu
  • pozwolenie TIMS dla grupy trekkingowej
  • oplata lotniskowa lotu Katmandu – Lukla – Katmandu
  • Lot Katmandu – Lukla – Katmandu
  • wyżywienie (śniadanie i kolacja na trekkingu w gorach,obiad, kolacja w Katmandu)
  • zezwolenie państwowe na wejście na teren rezerwatu Sagmaratha – Everest
  • Tragarzy (1 tragarz na 2 uczestników, 1 osoba może oddać max 13 kg bagażu)
  • przewodnik mowiący po angielsku
  • wyżywienie na czas trekkingu dla tragarzy i przewodnika
  • bilety wstepu do zabytkow doliny Katmandu
  • ubezpieczenie KL i NNW
  • Walkie talkie, GPS, pulsoksymetr, telefon satelitarny, ładowarką solarną, internet satelitarny

Nie zapewniamy:

  • napiwki – czy to w restauracjach czy dla tragarzy, przewodnika
  • alkohol
  • lunch na treku – tutaj każdy sam decyduje co zje i za ile
  • woda butelkowana
  • własnych wydatków