Kangchenjunga South & North Base Camp 

POWIĘKSZ MAPĘ

Termin : 5.04.2017 – 30.04.2017 – -> 2 osoby zainteresowane wyprawą
TERMIN ZAPISÓW: do 25 marca 2017
Maksymalna liczba uczestników: 5
Cena: 2700 USD + bilet lotniczy(ok. 2500 PLN – 3000 PLN)

Informacje praktyczne Nepal – LINK I

Informacje praktyczne Nepal – LINK II

GALERIA ZDJĘĆ KANGCHENJUNGA – LINK

RELACJA Z ZAKOŃCZONEJ W 2013 TREKKINGU W REJONIE KANGCHENJUNGI – LINK

GALERIA ZDJĘĆ Z ZAKOŃCZONEJ W 2013 WYPRAWY W REJONIE KANGCHENJUNGI – LINK

Zdjęcie Kanczendzangi w finale konkursu Najpiękniejsza Góra Świata 4 – LINK

Zdjęcia NASA Nepalu – LINK

Kanchenjunga jest trzecią najwyższą górą świata. Od 1838 do 1849 roku była uznawana za najwyższą górę świata. Jest zlokalizowana na granicy Nepalu i Sikkimu(należącego do Indii). Jest najbardziej wysuniętym na wschód ośmiotysięcznikiem w Himalajach. Kanchenjunga ma pięć szczytów, z pośród których najwyższy wznosi się na 8586mnpm. Nazwa Kanchenjunga oznacza „Pięć Skarbów Śniegu”, odnosząc się do jej pięciu szczytów, wszystkich powyżej 8000m.

Trek prowadzi przez jedne z najbardziej spektakularnych terenów w Nepalu. Jest często wypisywany w pierwszej dziesiątce najlepszych trekkingów na świecie. Lecz ze względu na jego odizolowanie, i czas, który zajmuje jego pokonanie, niewielka ilość osób decyduje się na niego, i bardzo rzadko spotkamy innych turystów na naszej drodze.

Dodatkową trudnością jest, iż w wielu miejscach nie ma infrastruktury noclegowej(więc pozostają nam namioty) oraz przymus uzyskania pozwolenia od rządu nepalskiego aby udać się w te rejony. Trek ten otwarty dla limitowanej liczby turystów od 1988 roku, co pozwoliło na zdecydowanie lepszą ochronę i zachowanie tutejszej fauny i flory. Wschodni Nepal jest bardzo interesującym miejscem dla fanów botaniki. Ciągle nowe gatunki są odkrywane w tutejszych lasach i dolinach.

 

Dzień 1

Około południa wylatujemy z Warszawy do Delhi przez jedno z głównych miast tranzytowych w Europie.  Łącznie około 8 godzin lotu.

Dzień 2

Przylot do Delhi w środku nocy. Kilka godzin tranzytu na lotnisku, po czym łapiemy wczesny samolot z Delhi do Katmandu. Lot trwa około 1.5 godziny. Spotykamy się na lotnisku z naszym przewodnikiem po rejonie Kanchenjungi, i wynajętą taksówką udajemy się do hotelu w jednej z najbardziej kolorowych, żywych dzielnic wszystkich miast Azji – Thamelu. Kwaterujemy się w hotelu w pokojach 2 osobowych. Czas wolny na zakupy przed wyruszeniem na trek. Załatwiamy formalności odbieramy kartę TIMS, Pozwolenie na wejście do Kanchenjunga Restricted Area. Po południu idziemy zwiedzić słynny Durbar Square, po czym udajemy się na kolację do Everest Steak House, na najlepsze steki w mieście. Nocleg w Katmandu.

Dzień 3

Tego dnia załatwiamy resztę pozwoleń potrzebną nam do trekkingu oraz uzupełniamy brakujący sprzęt. Lunch i kolacja w restauracjach w Katmandu. Nocleg w hotelu w pokojach 2 osobowych.

Dzień 4

Wczesnym rankiem wynajętymi taksówkami udajemy się z powrotem na lotnisko krajowe łapać nasz samolot do Suketar(2490mnpm), który jest miejscem startowym naszego trekkingu. Cały lot trwa około 1 godz zanim wylądujemy na trawiastym pasie startowym Suketar. Lecimy mała awionetką mieszcząca około 18 osób, lecz starczyło też miejsca dla stewardessy. Zbieramy następnie cały nasz sprzęt i wyruszamy w kierunku Lali Karki(2010mnpm). W rzeczywistości, następne kilka dni będziemy wędrować bardzo podobnym terenem. Jak kiedyś mój przewodnik powiedział : „falistym terenem”. Miał na myśli, iż każdego dnia możemy oczekiwać kilka długich podejść pod górę, a następnie zejść w dół. Dalej idziemy w kierunku Mitlung, które jest około 4 godziny marszu od lotniska w Suketar. Szlak prowadzi w dół do doliny Tamor Nadi. Wczesny lunch zjadamy jeszcze w oklicach Suketar(2490mnpm), a kolację w Mitlung. Nocleg w lodgy.

Dzień 5

Z Mitlung szlak wije się pod górę , po czym ponownie opada w dół w kierunku wioski Sinawa (1089mnpm) po 2 godzinach marszu. Sinawa jest dobrze utrzymaną wioską z dużą szkołą. Banany, grejpfruty oraz pomarańcze są tutaj hodowane. Maszerujemy dalej w kierunku miłego miejsca na lunch, wioski Tawa. Krótki odpoczynek. Dalej szlak wzbija się ponownie do góry, aż dochodzimy do wiszącego mostu, który przekraczamy. Rozpościerają się stąd wspaniałe widoki w górę doliny. W końcu docieramy do Chirawy(1270mnpm), gdzie rozbijamy namioty na dużej łące na końcu wioski. Chirawa jest małą wioską, gdzie możemy znaleźć małe lodge z kilkoma sklepami. Ludzie tutaj zajęci są głównie uprawą roli. Nocleg w lodgy. Kolacja w Chirawie(1270mnpm), głównie Dal Bhat. Długość marszu około 5-6 godzin.

Dzień 6

Udajemy się na śniadanie do Chirawy(1270mnpm) i ruszamy dalej w górę doliny. Szlak prowadzi stromo do góry przez jakieś 30 minut, aż dolina się rozszerza i opada na łąki poniżej. Przekraczamy wejście do Kanchenjunga Conservation Area, pokazujemy nasze pozwolenia, i mostem przekraczamy rzekę na jej zachodni brzeg. Podążamy nowo wybudowanym szlakiem przez wspaniałą dżunglę, wyglądamy na motyle , ważki i modliszki. Szlak biegnie płaski przez godzinę, aż w końcu znów zyskujemy wysokość, i wdrapujemy się na strome zbocze powyżej rzeki. Natkniemy się na skupiska kardamonu jak i innych roślin.Szlak biegnie opodal wodospadu, który widzimy po drugiej stronie rzeki. Kolorowe drzewa, czerwone krzaki, są dla nas nagrodą za wysiłek chodzenia po tym terenie. Po południem schodzimy w dół jednym z wielu nieoznakowanych szlaków aby przekroczyć rzekę Tamur, w miejscu gdzie łączy się z Ghunsa Khola. Po kolejnych 20 minutach marszu docieramy do Sekathum(1660mnpm), gdzie lokujemy się w hoteliku zaraz obok rzeki. Nocleg w hoteliku w pokoju wieloosobowym. Obiad i kolacja w Sekathum(1660mnpm). Długość marszu dziś około 5 godzin.

Dzień 7

Sekathum(1660 mnpm) do Kyapra(2730 mnpm). Opis wkrótce.

Dzień 8

Kyapra(2730 mnpm) do Ghunsa(3510 mnpm). Opis wkrótce.

Dzień 9

Dzień odpoczynku w Ghunsie 3510 mnpm.

Dzień 10

Ghunsa jest duża malowniczą,tybetańską wioską, leżącą na szerokiej polanie w dolinie rzeki Ghunsa. Lecz po śniadaniu i wykwaterowaniu się z lodgy opuszczamy ją i udajemy się dalej na północ do następnego punktu docelowego na dziś – Kambachen(4124mnpm). Zajmie nam to około 6 godzin. Szlak wznosi się łagodnie południowym brzegiem rzeki Ghunsa, dalej przecina zasypane głazami pola i wraca do Rumbuk Kharki, już na północnej stronie rzeki. Gdy już jesteśmy na przeciwnej stronie, szlak biegnie obok wodospadu, po czym wzbija się krótko ale stromo pod górę, po niestabilnej ścieżce, gdzie musimy bardzo uważać na stawiane kroki. Po przejściu tych obsuwisk ziemnych, szlak opada do samotnej opuszczonej chaty w Lakep. Powoli lodowce formują krajobraz wokół nas, teren zaczyna być bardziej rozpłaszczony, poprzecinany licznymi zygzakowatymi ścieżkami biegnącymi pomiędzy ogromnymi głazami. Po czym trawersuje do Khambachen(4124mnpm), tybetańskiej osady z około dwoma tuzinami domostw. Tuż przed Kambachen, mamy bardzo dobry widok na piękna górę Jannu(7710mnpm). Który jest nie tylko wysoki na 7710m, ale w dodatku jego ściany są prawie kompletnie pionowe. Najmniejsza ze stromych gór obok niej, wygląda jak północna ściana Eigeru, ściana Jannu jest dwa razy jak Eigeru. Zatrzymujemy się na noc w jednym z domostw w pokoju wieloosobowym. Zjadamy obiad i kolację w Kambochen(4124mnpm).

Dzień 11

Wstajemy wczesnym rankiem przed godziną 7. Zjadamy śniadanie i wyruszamy dalej. Wioska Kambochen, wydaje się na opuszczoną. Zimą ludność schodzi w dół doliny.Podążamy wzdłuż rzeki, wolnym tempem, żeby zapobiec powstaniu objawów choroby wysokościowej. Zachodnie zbocza doliny są pozbawione śniegu(może poza zamarzniętym wodospadem). Szlak wije się łagodnie pod górę bardzo leniwie i długo. W końcu docieramy do Ramtang. Widoki przed nami stają się bardzo imponujące, lecz wzrok przykuwa jeden z jęzorów lodowca Ramtang, który to zasila zbocza góry Kambachen(7902mnpm), potężnego zachodniego sąsiada masywu Kanchenjungi. Kolejna godzina w miarę spokojnego marszu doprowadza nas do początku lodowca Kanchenjungi, obok którego ramion wznoszą się Pyramid Peak(7123mnpm), Tent Peak(7350mnpm) oraz Nepal Peak(7158mnpm). Szlak prowadzi nas trawiastym, piaszczystym szlakiem moreny lodowca do Lhonak.Na początku szlak jest łagodny, ale zaraz przed Lhonakiem staje się coraz węższy, aż w końcu znika pod kamieniami z osuwisk skalnych. Może tutaj sporo wiać, dlatego też dobrym miejscem na obóz jest trawa opodal zboczy doliny. Nocleg w namiotach. Obiad i kolację zjadamy w Kharce w Lhonak. Czas marszu dziś to 5 godzin.

Dzień 12

Dziś ruszamy w kierunku Pangpemy(5152mnpm). Po śniadaniu i złożeniu obozowiska wymarsz. Z Lhonak(4780mnpm) szlak stopniowo pnie się w górę, po czym nabiera na stromości podążając moreną lodowca. Widoki są przepiękne ale nie możemy jeszcze ujrzeć Kanchenjungi dopóki nie dotrzemy blisko Pangpemy(5152mnpm). Widoki nabierają na sile jak przechodzimy coraz bliżęj punktu docelowego Wedge , Nepal, Tent, Pytamid Peaks szczyty, wszystkie te siedmiotysięczne ukazują nam się podczas wędrówki. Kiedy docieramy do Pangpemy widok na południe jest otwarty ukazując nam The Twins(7350mnpm), oraz finalnie, wspaniałą północną ścianę Kanchenjungi(8586mnpm) oraz Yalung Kang(7349mnpm). Pangpema jest zlokalizowana na małej trawiastej półce powyżej lodowca, widoki całej panoramy są zapierające dech w piersiach. Flagi modlitewne powiewają powyżej ogromnego głazu. Znajduje się tu także mała tablica upamiętniająca amerykańskiego himalaisty Chrisa Chandlera. Nocleg w namiotach w Pangpemie(5152mnpm). Obiad i kolację przygotowujemy sami na palnikach gazowych. Czas marszu dziś 4 godziny.

Dzień 13

Dziś mamy dzień na odpoczynek i rozkoszowanie się widokami okolicy. Zostajemy z obozem w Pangpemie(5152mnpm). Ci którzy chcą odpocząć relaksują się w obozie. Dla chętnych jest wyjście na szczyt trekkingowy Drohmo Ri(5970mnpm). Męczące podejście głównie po kamieniach i żwirze, ale wynagradza przytłaczającymi widokami otaczających nas gór, z Makalu(8563mnpm) i Everestem(8848mnpm) w tyle. Wracamy do bazy. Śniadanie, obiad, kolacja samodzielnie przygotowujemy sobie. Nocleg w namiotach. Opcjonalne wyjście na Drohmo Ri(5970mnpm) czas marszu 7.5 godz.

Dzień 14

Dziś czeka nas kolejny bardzo długi dzień, nie będziemy wchodzić wyżej ale mamy długi marsz powrotny. Wczesne śniadanie i wymarsz o 6:30 rano. Zaczyna być także zimno w tym terenie, dlatego też ciepła herbata w Ghunsie(3510mnpm) jest naszą dobra motywacją do wytrwałego marszu. Podążamy kończącym się lodowcem Kanchenjunga w kierunku Ramtang. Tam szlak staje się już łatwiejszy d nawigacji i podążania nim. Idziemy w kierunki Kambochen(4124mnpm), gdzie w jednej z chatek zatrzymujemy się na szybki lunch i ciepłą herbatę. Teraz już na niższej wysokości zdecydowanie łatwiej się oddycha i każdy ruch nie wymaga takiego wysiłku. Jakieś kolejne 3.5 godziny marszu popołudniem i dotrzemy do Ghunsy(3510mnpm). Tam zjadamy należytą kolację i udajemy się na nocleg do łóżka w hoteliku(mała odskocznia od codzienności w namiocie). Długość marszu około 7 godzin.

Dzień 15

Dzisiejszy dzień spędzamy na regeneracji sił i odpoczynku w Ghunsie(3510mnpm). Jemy normalne śniadanie w hoteliku, ciepły obiad i kolację. Robimy pewnie długo przez nas wyczekiwane pranie, i dokładną kąpiel. Dajemy odpocząć naszym nogom i leczymy odciski, drobne rany. Uzupełniamy płyny i kalorie, gdyż jutro czeka nas bardzo długi dzień, przejście przez Mirgin La(4480mnpm) oraz SineLe Pass(4724mnpm). Nocleg w hoteliku w pokojach wieloosobowych.

Dzień 16

Wcześnie rano bo o 6:30 mamy wymarsz. Śniadanie zjadamy w Ghunsie(3510mnpm) i bierzemy prowiant na drogę, gdyż przejście trzech przełęczy Sele La, Sinion La, Mirgin La zajmie nam 2 dni. Szlak z wioski przechodzi obok elektrowni wodnej, i zaraz potem wspina się do lasu, pełnego mchu, rododendronów oraz jałowca. Po 45 minutach staje się bardzo stromo, i przez następna godzinę, mamy ciężkie podejście po kamiennych schodach, aż w końcu wyłonimy się spośród drzew na grzbiecie przełęczy. Ścieżka teraz skręca na południe granią, w kierunku małego strumienia,a potem jeszcze krótki wysiłek podejścia górę i dochodzimy do siodła na 4210mnpm. Jeszcze kolejne 20 minut i dotrzemy do przełęczy Sele La. Do tej pory przeszliśmy jakieś 4 godziny. Ale dłuższa droga jeszcze przed nami. Ale wynagrodzi nam to super widokami. Nocleg w namiotach w Kharce przy Selele Pass. Gotowanie na palnikach z gazem.

Dzień 17

Składamy namioty i po śniadaniu rano wymarsz. Po chwili idziemy dalej i wchodzimy na przełęcz Sinion La(4480mnpm). Możemy stąd zobaczyć południowa ścianę Jannu(7710mnpm) oraz wschodnią ścianę Makalu(8463mnpm). Czasem przy dobrej pogodzie nawet Cho Oyu(8201mnpm) może zostać zauważone. Szlak teraz ponownie opada w dół, zanim przejdzie w kamienistą ścieżkę pod górę w kierunku Mirgin La(4724mnpm). W bezchmurny dzień widoki stąd sięgają, aż po Sikkim w Indiach oraz  kierunku szczytu Ratong(6675mnpm). Kontynuujemy nasze zejście w dół do Tseram i tuż przed zmrokiem powinniśmy dotrzeć do osady Tseram(3750mnpm), w której znajduje się tylko jedna chata. Nocleg w lodgy w Tseram,obiad podczas marszu jako suchy prowiant na drogę, kolacja w Tseram . Długość marszu około 7 godzin.

Dzień 18

Dzisiejszy dzień też nie zapowiada się sielankowo. Pobudka o 6 rano, zjadamy tylko śniadanie zostawiamy swoje rzeczy w Tseram(3750mnpm) i wyruszamy w kierunku Południowej Bazy Kanchenjungi. Zabieramy ze sobą prowiant(chapati, batoniki energetyczne) i wodę na drogę. Wyłaniamy się powyżej linii drzew idąc lewym zboczem rzeki Simbua, w kierunku pastwisk jaków oraz moreny lodowca. Sceneria zaczyna być coraz piękniejsza jak docieramy do lodowca Yalung. Wchodzimy przez wąskie wejście lodowca Yalung i dochodzimy do Ramche(4360mnpm). Spokojnego, trawiastego miejsca, gdzie znajduje się jeden mały lodge dla tragarzy. Idąc dalej zboczami lodowca Yalung coraz bliżej zboczy Kanchenjungi(8586mnpm). Ze względu iż powinniśmy być teraz już dobrze zaaklimatyzowani, wędrówka do Oktang(4700mnpm) nie powinna być dla nas problemem. Marsz zabierze nas do otwartej doliny, wchodzimy na grań moreny lodowca, aż docieramy do Chortenu w Oktang(4700mnpm). Baza himalaistów znajduje się dzień drogi poprzez lodowiec, na drugiej stronie,więc Oktang jest ostatnim najbliższym punktem, do którego możemy dotrzeć bez użycia sprzętu wspinaczkowego. Dookoła siebie mamy niesamowity przegląd potężnych gór. Szczyt Kanchenjungi(8586mnpm) jest dobrze widoczny. Po krótkim odpoczynku i nacieszeniem oczu tymi widokami wyruszamy w drogę powrotną także nie krótką. Po około 9 godzinach powinniśmy dotrzeć z powrotem do Tseram(3750mnpm). Tam czeka nas gorąca strawa na kolację  oraz nocleg w lodgy.

Dzień 19

Dzień odpoczynku w Tseram 3750 mnpm i podziwianie widoków. Nocleg w lodgy.

Dzień 20

Dziś już zaczynamy naszą drogę powrotną z powrotem do Suketar(2490mnpm). Dziś mamy kolejny długi dzień marszu. Wychodzimy z Tseram (3750mnpm) wcześnie rano o 6:30. Zjadamy wcześniej śniadanie i bierzemy dodatkowo prowiant na drogę gdyż nie będziemy mieli gdzie się zatrzymać na ciepłą strawę. Udajemy się do najbliższej wioski Yamphudin(2027mnpm), która tak naprawdę jest aż 9 godz drogi marszu od Tseram. Zabierze nam z 2 godziny droga z powrotem w dół doliny. Stąd podążamy wzdłuż brzegu rzeki Simbua, chronieni przez las przed słońcem do osady Torontan(2995mnpm), która to składa się z trzech małych hotelików.Zatrzymujemy się tutaj na herbatę i ruszamy dalej. Z Torontan(2995mnpm) przechodzimy przez most na rzece Simbua. Na początku podążamy lewą stroną wąwozu , zanim szlak zacznie się wzbijać do góry poprzez las. Ogromne osuwisko skalne w tym terenie, zniszczyło część szlaku i teraz biegnie on prawie na sam grzbiet wzniesienia i do siodła zwanego Lasiya Bhanjyang(3500mnpm). Ostatnia sekcja szlaku idzie również przez las wymagając od nas w wielu momentach do podciągania się za pomocą gałęzi, żeby pokonać często błotnisty tamtejszy teren. Na szczycie przełęczy jest jedna chata – Lassi Than, zatrzymujemy się tam na odpoczynek i na spożycie naszego prowiantu. Teraz mamy przed sobą wielkie zejście w dół na drugą stronę góry. W końcu docieramy do rzeki, przekraczamy ją jednym z mostów i idziemy dalej. Kolejna godzina marszu zaprowadzi nas do górnego Yamphudin(2080mnpm), pięknej wioski Szerpów z hotelikami dla turystów. Gratulacje dla wszystkich za ukończenie jednego z cięższych dni na wyprawie. Lokujemy się do jednego z hotelików. Nocujemy w pokojach wieloosobowych. Kolację zjadamy w Yamphudin w hoteliku. Długość marszu dziś to około 9 godzin.

Dzień 21

Rano po śniadaniu w Yamphudin(2080mnpm) opuszczamy nasz lodge i udajemy się w dalszą wędrówkę. Szlak opada w dół do niższej części wioski Yamphudin, a następnie rzeki. Będziemy przekraczać niezliczoną ilość małych strumieni na naszej drodze do osady Mamankhe(2080mnpm).Tutaj zatrzymamy się na lunch (dal bhat) i krótki odpoczynek. Z Mamankhe(2080mnpm) schodzimy w dół, żeby przekroczyć rzekę Kasshawę na zniszczonym moście wiszącym, po czym iść szlakiem do góry poprzez mały przysiółek Ponpe Dhara. Tutaj zostajemy na noc w lodgy. Czas marszu 6 godzin.

Dzień 22

Nasz szlak prowadzi nas przez pola terasowe, gdzie ludzie uprawiają proso, szpinak, cytryny, chili, kukurydzę. Dochodząc do małej osady Fun Fun, mamy dobre widoki na Jannu(7710mnpm) oraz Kanchenjungę(8586mnpm). Dalej idąc dochodzimy do wioski Kare Bhyang(1700mnpm), z której już mamy niedaleko do osady Khesawa(1800mnpm). Schodzimy stromym zboczem w dół do Kunjari, a potem szlak schodzi w dół bardziej stopniowo do przejścia na rzece Phawa po drewnianym moście wiszącym. Potem mamy łagodne podejście do wiosek Pokora i Tambawa. Na noc zatrzymujemy się w Kande. Nocleg w lodgy. Czas marszu 6 godzin.

Dzień 23

Dziś po śniadaniu przed ostatni dzień marszu.Wychodzimy z lodgy, obchodzimy dookoła wzgórza, przechodząc przez wiele małych przysiółków, w których żyją głównie wyznawcy hinduizmu. Po drodze mijamy wiele chautarra’s(kamiennych ławek) na poboczu szlaków, używanych przez tragarzy, do opuszczania niesionego ładunku. Dochodzimy do miejsca Lal Kharka(2700mnpm). Tutaj zostajemy na noc. Nocleg w lodgy. Czas marszu 5 godzin.

Dzień 24

Po śniadaniu podążamy dalej szlakiem, trawersując wokół wzgórza i biegnąc przez piękne mieszane lasy do Suketar(2490mnpm), miasta wysoko ponad Taplejung(1800mnpm). Obiad i kolacja uroczysta w Suketar(2490mnpm) w lokalnym guesthousie. Nocleg w pokojach wieloosobowych. Długość marszu dziś 4 godziny.

Dzień 25

Dziś wczesnym rankiem około godziny 8, już jesteśmy gotowi spakowani, po śniadaniu czekamy na lotnisku na nasz samolot do Katmandu. Upewniamy się, że bagaże nasze mieszczą się w limitach kilogramów 20 kg na osobę.  Lot trwa około 1 godziny. Dla wielu będzie to pierwsze w życiu startowanie samolotu z pasa trawiastego. Po wylądowaniu w Katmandu na lotnisku krajowym, pakujemy się w taksówki i wyruszamy do znanej już nam dzielnicy Thamel, żeby zakwaterować się ponownie w naszym hotelu. Po południu wybieramy się na zachód słońca do kompleksu świątyń Swayambhunath, zwanego również „Świątynia Małp”. Charakterystycznego poprzez wszechobecne małpy oraz namalowane „oczy buddy”, symbolizujące wszechwidzącego Buddę, zjednoczenie oraz oświecenie poprzez nauki Buddy. Obiad i kolację zjadamy w Katmandu. Nocleg w hotelu w pokojach dwu osobowych.

Dzień 26

Wybieramy się w dalsze zwiedzanie stolicy Nepalu i okolicy. Odwiedzamy wpisane na listę UNESCO świątynię Pashupatinath, jedną z największych świątyń hinduistycznych poświęconych bogu Sziwie na świecie. Następnie udajemy się do Bodhnath – największa stupa w Nepalu, jest jednym z najświętszych miejsc religijnych buddyzmu w Katmandu ,w Nepalu. Kolejnym wpisanym na listę UNESCO miejscem, które zobaczymy jest plac Durbar w Patanie, mieście składającym się na metropolię Katmandu. Po czym udajemy się na pożegnalny obiad do lokalnej restauracji w dzielnicy Thamel – Restauracja Zaika. Będziemy kosztować regionalnych nepalskich, tybetańskich i indyjskich przysmaków – tybetańskie momo – pierogi, nepalski dal bhat – ryż z zupą z soczewicy i dodatkami, czy naan – indyjski chleb faszerowany mięsem, czosnkiem, warzywami. Pod wieczór udajemy się na lotnisko na lot Katmandu – Delhi.

Dzień 27

Przylot do Warszawy.

 

Zawarte w cenie imprezy:

  • Lot Warszawa – Kathmandu – Warszawa
  • Lot Kathmandu – Taplejung- Kathmandu
  • Opłaty lotniskowe
  • Wiza nepalska
  • Transport(do/z lotniska oraz pomiędzy zabytkami)
  • Wyżywienie Kathmandu (obiady, kolacje)
  • Noclegi w hotelach Kathmandu
  • Wyżywienie na treku w lodgach(śniadania,kolacje)
  • Zakup wyżywienia na czas gdy nie ma Lodgy dla każdego
  • Noclegi na trekkingu w lodgach, gdy nie ma to w namiotach
  • Sprzęt wspólny-grupowy: namioty, gaz dla każdego
  • Pozwolenia TIMS na trekking
  • Pozwolenie Restricted Area Permit dla Kanchenjungi
  • 1 przewodnik nepalski
  • Tragarzy (1 tragarz na 2 uczestników, 1 osoba może oddać max 13 kg bagażu)
  • Lot Kathmandu  – Taplejung – Kathmandu dla przewodnika
  • Bilety wstępu do atrakcji w Kathmandu
  • Premia dla przewodnika
  • Premia dla tragarzy
  • Zakup jedzenia i gazu dla tragarzy i przewodnika,gdzie nie ma Lodgy
  • Ubezpieczenie KL i NNW, ubezpieczenie sportów wysokiego ryzyka
  • Walkie talkie, GPS, pulsoksymetr, telefon satelitarny, ładowarkę solarną, internet satelitarny

Nie wliczone w cenę:

  • Koszta lunchu na trekkingu
  • Własny ekwipunek wspinaczkowy
  • Dodatkowy tragarz (jakby ktoś potrzebował jeszcze)
  • Koszta alkoholu i napoi gazowanych
  • Koszta wody butelkowej
  • Napiwków