POWIĘKSZ MAPĘ

Termin :10 kwiecień  2017 – 06 maj 2017
TERMIN ZAPISÓW: do 1 marca 2017
Maksymalna liczba uczestników: 5
Cena: 3 000 USD + bilet lotniczy(ok.3000 PLN)

Informacje praktyczne Nepal – LINK I

Informacje praktyczne Nepal – LINK II

GALERIA ZDJĘĆ REJON MAKALU – LINK

Makalu – West Col, Sherpani Col i Amphu Lapcha trek jest jednym z najbardziej przygodowych trekkingów połączonych z elementami wspinaczki w Himalajach. Jest on sugerowany dla osób co miały już do czynienia ze sprzętem wspinaczkowym, oraz wysokościami 5000 metrów. Podczas tego treku zaczniemy wędrówkę ku bazie piątej najwyższej góry świata Makalu (8463mnpm). Będziemy mieli możliwość  iść lasami tropikalnymi, mijać pola uprawne położone na wysokościach 3000 metrów, przyglądać się codziennemu życiu ludności lokalnej, plemion Rai i Sherpa. Będziemy szli wzdłuż rzeki Arun Khola, w którym to miejscu zaproponowano utworzenie największej w Nepau elektrowni wodnej. Miniemy pastwiska yaków, aż dotrzemy do ogromnych lodowców Makalu, Baruntse. Zobaczymy masyw Kanchenjungi , najwyższą górę świata Everest, Lhotse, Makalu, Baruntse.

Ten wymagający trek jest wyskogórskim traversem od Makalu (8463mnpm) do rejonu Everestu (8848mnpm). Zaczynamy w Tumlingtar w dolinie rzeki Arun, kierując się do Makalu Base Camp. Droga ta prowadzi przez rzadko uczęszczany szlak, który przechodzi przez niezliczoną ilość interesującyh osad i oferuje nam poczucie odizolowania od świata. Stąd obierzemy kierunek na Sherpani Col 6100mnpm, który to będzie naszym najwyższym punktem na trasie całego trekkingu. Poczujemy się jak odkrywcy w tej opuszczonej dolinie Hongu i świętych jezior Panch Pokhari. Zejdziemy do doliny Everestu, do popularnego szlaku w rejonie Khumbu, podążając nim udamy się do Lukli na lot powrotny do Kathmandu z panoramą Himalajów w tle.

Poręczówki zostaną założone na najstromszych sekcjach z pokonywanych przez nas przełęczy, aby umożliwić grupie przejście. Amphu Lapcha pomimo, iż najniższa z przełęczy technicznie trudniejsza. Dlatego też wskazane jest dobra kondycja fizyczna wśród uczestników oraz brak problemów z układem oddechowym czy kardiologicznych.

Dzień 1

Około południa wylatujemy z Warszawy do Delhi przez jedno z głównych miast tranzytowych w Europie.  Łącznie około 8 godzin lotu.

Dzień 2

Przylot do Delhi w środku nocy. Kilka godzin tranzytu na lotnisku, poczym łapiemy wczesny samolot z Delhi do Kathmandu. Lot trwa około 1.5 godziny. Spotykamy się na lotnisku z naszym przewodnikiem po rejonie Makalu, i wynajętą taksówką udajemy sie do hotelu w jednej z najbardziej kolorowych, żywych dzielnic wszystkich miast Azji – Thamelu. Kwaterujemy się w hotelu w pokojach 2 osobowych. Czas wolny na zakupy przed wyruszeniem na trek. Po południu idziemy zwiedzić słynny Durbar Square, poczym udajemy się na kolację do Everest Steak House, na najlepsze steki w mieście. Nocleg w Kathmandu.

Dzień 3

Dzisiejszy dzień poświęcimy jeszcze dodatkowym przygotowaniom do wyprawy. Organizacji pozwoleń na wejście do Parku Narodowego Sagmaratha, PN Makalu-Barun, Karty TIMS, dokompletowanie sprzętu wspinaczkowego, zakupieniem części prowiantu, lecz nadal pamiętając iż nasz bagaż nie może ważyć więcej niż 20kg. Spotkamy także się z naszym przewodnikiem oraz 3 tragarzmi, którzy pomogą nam nieść nasz ładunek jedzenia, sprzętu. Wybierzemy się wszyscy na wspólny obiad i omówimy plan całej wyprawy. Po obiedzie mamy czas wolny do kolacji na spacer ulicami Kathmandu. Uroczysta kolacja w Or2K restaurant przed wyruszeniem na szlak. Nocleg w hotelu w pokojach 2 osobowych.

 

Dzień 4

Wczesnym rankiem wynajętymi taksówkami udajemy się z powrotem na lotnisko krajowe łapać nasz samolot do Tumlingtar(400mnpm), który jest miejscem startowym naszego trekkingu. Cały lot trwa około 40min zanim wylądujemy na trawiastym pasie startowym Tumlingtar. Lecimy mała awionetką mieszcząca około 18 osób, lecz starczyło też miejsca dla stewardessy. Po wylądowaniu zakupujemy gaz na część treku od Makalu Base Camp do przekroczenia trzech przełęczy, gdyż tam musimy być samo wystarczalni. Udajemy się na trekking w kierunku Khandbari (1040mnpm). Po drodze zatrzymamy się na lunch, chowając się w cieniu drzew Kabra. Idziemy ciągle pod górę na północ , po czym wchodzimy na płaskowyż, którym wędrujemy przez około 45min , po czym szlak znów stopniowo wspina się pod górę. Droga zajmie nam około 3.5 godziny. W Khandbari zatrzymujemy się na nocleg. Wieczorem kolacja w lokalnym guesthousie.

Dzień 5

Wczesnym rankiem po śniadaniu opuszczamy Khandbari (1040mnpm) i wuryszamy poprzez wiele małych malowniczych wiosek takich jak Pangma, Bhote Basi. Tutaj pojawiają się w oddali pierwsze spektakularne widoki na ośnieżone szczyty w oddali. Większa część szlaku prowadzi pod górę przez gaje bambusowe oraz las rodendronowy. W końcu po około 5-6 godz. trekkingu dochodzimy do wioski Chichilla 1830mnpm, gdzie zostajemy na noc. Obiad i kolacja w Chichilli. Noclek w pokojach wieloosobowych.

Dzień 6

Dzisiaj mamy troche luźniejszy dzień. Po wyjściu znów witają nas widoki ośnieżonych szczytów w oddali, i po raz pierwszy ujrzymy Makalu 8456mnpm. Ścieżka wije się bardzo łagodnie, przechodzimy wiele małych wzniesień, aby ponownie zejść w dół. Podróżujemy ciągle bujnym lasem. Powoli las ten jest częściowo wycinany aby ustąpić miejsca polom uprawnym. Po 2 godzinach zatrzymujemy się na lunch w jakiejś mijanej chatce, na dal bhat. Po czym podążamy szlakiem w dół schodząc do wisoki Num (1505mnpm), gdzie często w nocy dochodzi do pięknych w oglądaniu burz z błyskawicami. Nocleg w pokojach wieloosobowych. Kolacja w Num.

Dzień 7

Po śniadaniu zaczynamy dzień w Num(1505mnpm), a celem na dzisiejszy dzień jest wioska Sedua(1530mnpm) po przeciwnej stronie doliny. To może oznaczać tylko jedno. Strome zejście w dół, poprzez bujny las i pola terrasowe, aż do brzegów rzeki Arun. Przechodzimy przez most, po czym podchodzimy stromym, krętym szlakiem ciągle do góry do wioski Sedua(1530mnpm). Często jest bardzo gorąco i duszno na tej wysokości, korzystamy z cienia rzucanego przez drzewa na każdym postoju. Sedua jest granicą Parku Nardowego Makalu-Barun , więc udamy się zarejestrować nasze pozwolenia z lokalnymi strażnikami. Teraz możemy udać się na zasłużony obiad, oraz rozkoszować się widokami Num, na przeciwnych zboczach doliny. Cała trasa zajmie nam 5-6 godz marszu. Obiad i kolacja w Sedua(1530mnpm). Nocleg w pokojach wieloosobowych.

Dzień 8

Zaczynamy dzień śniadaniem około godziny 7:30 rano. Pakujemy swoje rzeczy i wyruszamy w dalszą drogę. Opuszczamy Seduę(1530mnpm) i dziś naszym celem jest Tashi Gaon(2057mnpm). Szlak przecina łąki i wiele strumyków. Przechodzimy przez małe wioseczki Navagaon i Kharsing Kharka. Dzisiejszy dzień jest zdecydowanie łatwiejszy niż wczorajszy. Zobaczymy lokalną ludność użwyjącą bawołów do uprawy roli. Każdy mały płaski dostępny kawałek ziemi jest używany tam pod uprawę. W końcu po pokonaniu łącznie przewyższenia 500 metrów docieramy do wioski Tashi Gaon (2057mnpm). Po drodze mijamy lokalną szkołę, która została wybudowana z funduszu Brytyjskiej Ekspedycji na Makalu w 2008 roku. Tashi Gaon jest ostatnią dużą wioską na trasie naszego treku. Obiad i kolację zjadamy w naszym Guesthousie. Nocleg w pokojach wieloosobowych. Marsz około 3 godzin.

Dzień 9

Prawdopodobnie najcięższy dzień naszego całego trekkingu. Mamy do pokonania przewyższenie 1500 metrów, szlakiem wijącym się do góry stromo. Po śniadaniu opuszczamy Tashi Gaon(2057mnpm), wcześniej zaopatrując się w drobny prowiant na drogę. Tempo musi być powolne i stałe, ze względu, iż zbliżamy się do wysokości k 3500mnpm, gdzie mogą wystąpić pierwsze objawy choroby wysokościowej. Dzisiejszy marsz jest interesujący, gdyż opuszczamy zielone lasy dolin i wkraczamy w teren zarośli i redondrenów. Mijamy kilka domków co okazuje się być wioską Unshisa, poczym dochodzimy do wzniesienia, a stamtąd tylko kilkanaście minut marszu w dół i dojdziemy do wioski Kongma (3470mnpm). Wioski to ciężko powiedziane, gdyż znajdują się tam dwa budynki. Obiad zjadamy w Unshisa bądź zabieramy własny prowiant. Kolacja i nocleg w Kongma w pokojach wieloosobowych. Marsz około 6 godzin

Dzień 10

Po spokojnej nocy na 3500mnpm w Kongma, czas wyruszyć po śniadaniu dalej wyżej ku przełęczy Shipton La(4229mnpm). Szlak skręca i wije się stromo pod górę, przemieszczamy się pośród lasu, aż docieramy do grzebietu, zbocza z murem z flagami buddyjskimi modlitewnymi, oraz wspaniałymi widokami gór, przy dobrej pogodzie nawet Kanchenjungi(8586mnpm) na wschód. Właśnie znajdujemy się na Ghungru La(4050mnpm), jednej z trzech przełęczy, którą dziś przekroczymy. Po czym dalej zejdziemy w dół około 200 metrów, żeby znów wspiąć się do góry na najwyższą z trzech przełęczy Shipton La(4229mnpm),na której to znajduje się chorten z flagami modlitewnymi. Potem schodzimy w dół do siodła , żeby odpocząć sobie przy jeziorze Kalo Pokhari, zanim znów udamy się pod górę przechodząc przez ostatnią przełęcz Keke La(4152mnpm). A teraz w dół w kierunku Mumbuk(3550mnpm). Po drodze mamy możliwość podziwiać Chamlang (7319mnpm), Peak 6 (6524mnpm), Peak 7 (6758mnpm). Dzisiejszy dzień jest bardzo ważny dla aklimatyzacji, ponieważ daje nam możliwość wejścia wysoko, ale spania niżej w Mumbuk(3550mnpm). W Mumbuk w jedynej Kharce(domostwie) zjadamy obiad(dal bhat i kolację). Tym razem nocleg już w namiotach. Cały marsz zajmie nam dziś około 6-8 godzin.

Dzień 11

Po śniadaniu w Mumbuk(3550mnpm) pakujemy namioty i śpiwory i schodzimy w dół stromym źlebem wzdłuż płynącego strumienia około 500 metrów. Szlak jest dobrze oznaczony, kamienisty, lecz w wielu miejscach błotnisty , gdyż prowadzi do doliny lodowcowej. Więc trzeba uważać, żeby się nie poślizgnąć oraz czasem na spadające kamienie. Dochodzimy do brzegu rzeki Barun i Tamtan Kharki i udajemy się na północ wzdłuż brzegu rzeki Barun. Jest to przyjemny marsz, wolno zyskujemy wysokość. Dochodzimy do osady Yangri Kharka (3620mnpm). Jest ona usytuowana na otwartej łące w dolinie. Jest dobrym miejscem na odpoczynek, skąd będziemy mieli w pogodny dzień przepiękne widoki na góry. Lunch i kolacja w Yangri Kharce(dal bhat) badź własny prowiant. Noclegi w namiotach. Cała trasa marszu dziś zajmie nam 4 godziny.

Dzień 12

Po pobudce i śniadaniu w okolicach 7:30- 8 rano wyruszamy. Opuszczamy Yangri Kharkę (3620mnpm) szlak dziś skręca trochę na zachód, podążamy dalej w górę doliny, przechodząc obok pastwisk Jaków oraz pól z ogromnymi głazami. Przechodzimy przez most na rzece Barun i podążamy w górę przez las. Dolina rzeki zaczyna być coraz stromsza, małe wodospady spływają szybko po stromych zboczach. Szlak ciągnie się dalej przez małe opuszczone osady Jhark Kharka, Ramara i Mera zanim dociera do naszego punktu docelowego Langmalle Kharka(4400mnpm). Po drodze mijamy wspaniałe widoki na Pyramid Peak (7168mnpm), Peak 4 (6720mnpm). Czasem możemy mieć objawy lekkiej choroby wysokościowej dzisiejszego dnia, ze względu na duże zwiększenie wysokośći , lecz nie mamy wyboru gdyż po drodze nie ma żadnego rozsądnego miejsca na kamping. Ludzie w osadzie głównie zajmują się wypasem kóż bądź jaków. Późny obiad i kolację zjadamy w Langmalle Kharka(4400mnpm) tylk dal bhat dostępny. Przed wyruszeniem z Yangri Kharki(3620mnpm) zaopatrujemy się w prowiant na drogę na uzupełnienie kalorii. Nocleg w namiotach. Dziś maszerujemy przez około 7 godzin.

Dzień 13

Pobudka rano, pamiętam jak w tym miejscu w 2009 roku świętowałem nepalski nowy rok stekiem z yakaJ. Pakujemy namioty i po śniadaniu w okolicach 8 rano wyruszamy. Maszerujemy dalej do góry na niedużą przełęcz, po czym dolina nam się rozszerza trochę mijamy osadę Shershon(2650mnpm), po czym skręcamy trochę w prawo, gdzie naszym oczom ukazuje się potężna piramida Makalu (8463mnpm). Po spędzeniu krótkiego czasu na ekscytację widokiem i robieniem zdjęc z Makalu po lewej i Chamlang po prawej kontynuujemy nasz marsz, aż dotrzemy to Makalu Base Camp na wysokości 4750mnpm. Stąd możemy ujrzeć drogę południowo-wschodnią granią Makalu, ciągle w całośći nie zdobytą , pomimo kilku prób przez brytyjskie ekspedycje. Obiad w Bazie Makalu oraz kolacja. Noclegi w namiotach. Długość marszu dziś to około 5 godzin.

Dzień 14

Jesteśmy w Bazie pod Makalu (4750mnpm). Dzisiejszy dzień spędzimy na aklimatyzacji, robiąc krótkie spacery po okolicy lodowca. Należy nam się taki odpoczynek po długim trekkingu, a także musimy zbierać siły przed najtrudniejszą częścią wyprawy. Także w miarę możliwości uzupełniamy nasze zapasy jedzienia liofili, które możemy jeszcze kupić w Makalu Base Camp, każdy już w swoim zakresie kupuje. Także jak brakuje nam gazu to kupujemy tutaj. Przy wyborze prowiantu na drogę musimy pamiętać, żeby brać prowiant bogaty kalorycznie, nie za ciężki, oraz taki który nie wymaga długiego gotowania, lub suchy prowiant. Dzisiejszego dnia omawiamy dalszą trasę naszej wędrówki. Śniadanie, obiad i kolację zjadamy tutaj w bazie. Nocleg ponownie w namiotach.

Dzień 15

Z Bazy Makalu (4750mnpm) po śniadaniu i spakowaniu sprzętu, nasza droga prowadzi na zachód do obozu tuż poniżej zachodniego filara Makalu. Jakoże zdobywamy wysokość powoli, utrzymując stałe wolne tempo, robimy wystarczająco ilość przerw. Nasza droga prowadzi nas ścieżka, która wzbija się w górę w kierunku oderwanej doliny na zachód od lodowca Barun. Podążając tą doliną maszerujemy po terenie pokrytym ogromnymi głazami, i często lodem do obozu zwanego Puja Camp(5200mnpm) , nieopodal górującego zachodniego fillara Makalu. Rozbijamy się z obozem niedaleko od ujścia małego strumyka, badź placków śniegu, które będą nam potrzebne do uzyskania wody. Cały marsz zajmie nam dziś 3-4 godziny wolnym tempem. Na tych wysokościach nigdy nie forsujemy tempa. Obiad i kolację zjadamy już po rozbicu obozu. Nocleg w namiotach na morenie lodowca.

Dzień 16

Pobudka wcześnie o 6 rano. Śniadanie i składamy namioty, już na tej wysokości brak tlenu daje się we znaki przy najmniejszym wysiłku fizycznym.  Opuszczamy nasz obóz , szlak biegnie stromo pod górę kamienistym zachodnim zboczem lodowca Barun. Idziemy, aż linia kopczyków kamieni, które wyznaczają nam drogę doprowadzi nas do doliny, gdzie dwa małe lodowce są zasilane lodem, śniegiem ze zboczy przełęczy Sherpani Col. Rozbijamy obóz poniżej klifów lodowych , na zakończeniu w/w lodowców. Obóz nasz dziś znajduje się na 5700mnpm. Nazwany jest Advanced Camp. Objawy choroby wysokościowej mogą występować, problemy z oddychaniem. Dlatego będziemy pić dużo płynów, starać się jak najwięcej odpoczywać, i spać nocą. Dzisiejszy energiczny marsz zajmie nam 5 godzin zanim dotrzemy do Advanced Camp (5700mnpm). Obiad i kolację gotujemy sami w namiotach, po rozbiciu obozu,na palnikach z gazem.

Dzień 17

Dziś jest bardzo ważny dzień odpoczynku dla jeszcze lepszej aklimatyzacji i, jeśli występuje zwalczeniem objawów choroby wysokościowej. Przygotowujemy się na kolejne dni wspinaczki, i stromego zejścia z Amphu Lapchy. Na tej wysokości możemy podziwiać super widoki gigantycznej zachodniej ściany i filara Makalu(8463mnpm). Dziś także nasz doświadczony przewodnik sprawdzi dalszą drogę, i założy poręczówki umożliwiające nam przekroczenie przełęczy. Ponowny nocleg w namiotach w Advanced Camp na 5700mnpm. Śniadanie, obiad, kolację uczestnicy przygotowują sobie sami.

Dzień 18

Wielki dzień próby przekroczenia Sherpani Col (6100mnpm). Szybkie śniadanie, robimy ciepłej herbaty do termosu, składamy obóz i wyruszamy. Opuszczamy obóz przed świtem, wspinamy się lodową ścianą lodowca Sherpani. Trzy oddzielne przełęcze dają nam dostęp do kotliny, a my już na miejscu wybierzemy najodpowiedniejszą drogę w zależności od warunków. Nasza wspinaczka ciągnie się na stromym pokrytym śniegiem zboczu, pomagamy sobie poręczówkami, które zostały założone dzień wcześniej.Ostatnie 100 metrów wejścia na przełęcz można uznać za klasę 3-4 wspinaczki skalnej.  Będąc na przełeczy Sherpani Col(6100mnpm) złączymy się liną aby przekroczyć lodowiec i dotrzeć do skalnej grani przełęczy West Col. Mamy teraz do pokonania 100-150 metrów w dół zbobacz o nachyleniu 45-60 stopni.  Zajmie nam około 1 godziny przejście długiego na 3km lodowca aż dotrzemy pod przełęcz West Col(6135mnpm). Ostatnią częścią dzisiejszego długiego dnia jest dotarcie do Baruntse Base Camp(5450mnpm). Z West Col schodzimy w dół 200 metrowym zboczem o nachyleniu 30-45*, a potem jeszcze z 3 godziny marszu wzdłuż lodowca Hongu do Baruntse Base Camp(5450mnpm), który to będzie naszym obozem na dzisiejszą noc. Kolacja w obozie, a obiad tylko w postaci suchego prowiantu, jedzonego podczas marszu, postojów. Możemy się cieszyć jaednym z najwyższych pikników na świecie. Długość marszu-wspinaczki dziś to 10 – 12 godzin.

Dzień 19

Po bardzo cięzkim dniu to jeszcze nie koniec pracy. Nasza wędrówka zaprowadzi nas kolejnej przełęczy Amphu Lapcha(5750mnpm), za która znajduje się już bardzo często uczęszczany szlak do Lukli(2840mnpm). Nasz marsz poprowadzi nas przez szerokie pole zagłębia lodowca Hongu w kierunku Kang Leyamura (6430mnpm) szczytu na zachodzie. Podążając kamienistym lodowcem na początku, potem w kierunku starszych i tych nowszych wytworów moreny lodwoca, docieramy do pięknego Panch Pokhari( co oznacza pięć jezior), i rozbijamy nasz obóz, u stóp największego z tych jezior(na wysokości 5480mnpm), u podnóża naszej finałowej przełęczy Amphu Lapchy(5750mnpm). Nocleg w namiotach. Obiad i kolację zjadamy po rozbiciu nowego obozu w Panch Pokhari(5480mnpm), przygotowujemy ją sami. Maszerujemy dziś około 5 godzin.

Dzień 20

Dzisiejszy dzień będzie zdecydowanie spokojniejszy. Rozpoczynamy nasz trek po śniadaniu. Podążamy do High Camp Amphu Lapchy trochę poniżej samej przełęczy. Tutaj nasz przewodnik podejdzie dalej do góry na przełęcz i założy poręczówki na trudnych sekcjach dla łatwiejszego wejścia i zejścia z przełęczy do doliny Imjatse. Taki dzień nie zbyt wzmożonego wysiłku fizycznego da nam możliwość odzyskania części sił na jutrzejsze przejście. Spędzimy go relaksując się, bądź co bardziej energiczni będą mogli pospacerować sobie po małych wzniesieniach w okolicy, dając nam piękne widoki na lodowiec Hinku oraz przełęcz Mingu La. Nocleg w High Camp Amphu Lapchy. Długość marszu 2 godziny. Obiad i kolację przygotowujemy w High Camp.

Dzień 21

Kolejny wielki dzień. Wczesny start trekkingu z naszgo obozu. Po 2-3 godzinach dochodzimy do szczytu Amphu Lapchy(5750mnpm) z niesamowitymi widokami na południową ścianę Lhotse , szczytem Island Peak (6108mnpm), który wydaje się, jakby mogł być nawet niżej niż my jesteśmy. Pierwsi na linie zejdą porterzy z swoim cięzkim ładunkiem do miejsca, gdzie nachylenie zbocza nie jest już takie strome. Potem po kolei każdy z uczestników wyprawy powoli i ostrożnie schodzi w dół, z pomocą lin, oraz czekana w razie potrzeby. Po czym dotarwszy do bezpieczniejszej części zbocza Amphu Lapchy, wczesnym popołudniem, każdy z uczestników powinien już się znajdować poza śniegiem. Już na zdecydowanie bezpieczniejszym terenie, z dala od lodu i śniegu, 1 godzina dalszego marszu zawiedzie nas do oderwanej doliny, z boku lodowca Imja. Teraz wracamy powoli do cywilizowanej doliny Imja kierując się do osady Chokhung (4750mnpm) złożonej z 5-6 lodgy i hotelików. Po 8-9 godzinach wspinaczki i trekkingu , nocujemy w pokojach wieloosobowych w Chokhung(4750mnpm). Obiad dziś to suchy prowiant podczas przekraczania przełęczy. Kolację zjadamy w Chokhung, mając do dyspozycji zdecydowanie szersze menu.

Dzień 22

Po śniadaniu i spakowaniu plecaków z Chokhung(4750mnpm) idąc krzewiastą doliną wzdłuż rzeki Imja Khola udajemy sie w 1.5godz marsz do Dingboche(4350mnpm). Kolejne 2 godz marszu po zachodniej grani doliny rzeki Imja Khola otoczeni przez widok Ama Dablam(6814mnpm) od wschodu i Tawoche Peak(6542mnpm) dość lagodnie schodzącym szlakiem dochodzimy do Pangboche(3860mnpm). Po drodze mijamy bramę wykutą w skałach, na których to skałach widnieje wąż symbol zła. Legenda głosi, iż żadne zło nie jest w stanie przekroczyć tego miejsca, powyżej tego miejsca zwykli zyć bogowie. Pangboche- tłumaczenie: pole trawy(3860mnpm), dawniej ostatniej zaludnionej wioski na szlaku do bazy pod Everestem. Znajduje się tu także buddyjska gompa, w której murach przechowywane były domniemane szczątki Yeti. Niestety w 1991 roku zostały one skradzione. 1.5 godz marszu po przekroczeniu mostu na rzece Imja doprowadza nas do Dewoche(3770mnpm) wioski ukrytej w lesie, wraz z tamtejszym żenskim klasztorem buddyjskim. W górę przez tropikalny las przypominający nam zdjęcia scenerii „Władcy Pierścieni” po 1 godz marszu dochodzimy do Tengboche(3867mnpm). Nocleg w hoteliku w pokojach wieloosobowych. Kolacja w Tengboche. Długość marszu dziś to około 5-6 godzin.

Dzień 23

Zjadamy wczesnym rankiem śniadanie i udajemy się tutaj na wizytę do największej gompy (buddyjskiego klasztoru) w Tengboche, w ciszy obserwując życie tamtejszych mnichów. Tradycją jest iż niektórzy himalaiści przychodzą do Rinpoche(głownego mnicha) prosić o błogosławieństwo i modlitwę o bezpieczną wspinaczkę. Zatrzymujemy się na lunch, po czym przed nami 600metrowe strome zejście do doliny rzeki Dudh Khosi i wioski Phunki Drengka(3250mnpm, około 1godz) gdzie przekraczamy most. Za mostem pośród tropikalnych drzew, maszerujemy szlakiem pnącym się do góry do wioski Sangnasa(około 1.5godz), gdzie szlak się rozdziela, pod górę stromo prowadząc w strone doliny Gokyo i łagodnie prawie, że płasko w stronę Namche Bazaar(3450mnpm) i dalej Lukli(2860mnpm). Idąc dalej granią wzgórza rozpozciera nam się piękny widok na Thamserku(6623mnpm), Lhotse(8516mnpm), Everest(8828mnpm) i Ama Dablam(6856mnpm). Po 1.5godz łatwego marszu dochodzimy do Namche Bazaar(3450mnpm). Zostajemy w jednym z lokalnych hotelików na noc.

Dzień 24

Z Namche Bazaar(3450mnpm) po śniadaniu,schodzimy stromym zejściem do złączenia dolin rzek Dudh Khosi i Bhote Khosi, wchodząc z powrotem na szlak, którym udawaliśmy się w przeciwnym kierunku na początku wyprawy(zejście około 1.5godz). Po przejściu mostu linowego podążamy wschodnim brzegiem doliny rzeki Dudh Khosi w kierunku wioski Benghar(2630mnpm,około 1.5godz), gdzie w przydrożnym hoteliku u podnóża wodospadu zatrzymamy sie na lunch. Po lunchu idąc mijamy wioskę Taktok(2629mnpm) oraz możemy trafić na mnichów z buddyjskiego klaszotru Rimijung, znajdującego się nieopodal. Wędrujemy głownie w lesie sosnowym. Po kolejnej 1.5godz spaceru dochodzimy do znanej nam wioski Phagding(2610mnpm).Idąc dalej spokojnym  tempem wędrujemy po łagodnie wznoszącym i opadającym szlaku, mijając znane już nam buddyjskie mury modlitewne – mani, stupy – czorteny buddyjskie, mijamy olbrzymie głazy z buddyjską mantrą om mani padme hum, wioski Czunawa(2540mnpm), Ghat(2492mnpm), Kusum Drengka. Z którego na wschód przy bezchmurnej pogodzie ujrzymy Kusum Kanguru(6370mnpm). Dochodzimy do Choplung(2660mnpm 1.15godz), z którego to mamy ostatnie 200m podejście do Lukli(2860mnpm, około 45min). Nocleg w hoteliku w Lukli.

Dzień 25

I tak żegnamy się z Himalajami ale jeszcze nie z Nepalem. Po śniadaniu w Lukli(2860mnpm) rano łapiemy powrotny samolot do Katmandu. Lądujemy w Katmandu około południa, jedziemy busem do hotelu w dzielnicy Thamel, w którym się zatrzymujemy w pokojach 2-osobowych.Mamy czas na zrobienie prania, skorzystanie z internetu, kontakt z rodziną. Po południu wybieramy się na obiad i zachód słonca do kompleksu świątyń Swayambhunath zwanego również „Świątynia Małp”, charakterystycznego poprzez wszechobecne małpy oraz namalowane „oczy buddy” symbolizujące wszechwidzącego buddę, zjednoczenie oraz oświecenie poprzez nauki buddy.

Dzień 26

Wybieramy się w dalsze zwiedzanie stolicy Nepalu i okolicy. Odwiedzamy wpisane na listę UNESCO świątynię Pashupatinath, jedną z największych świątyń hinduistycznych poświęconych bogu Sziwie na świecie. Następnie udajemy się do Bodhnath – największa stupa w Nepalu, jest jednym z najświętszych miejsc religijnych buddyzmu w Kathmandu ,w Nepalu. Kolejnym wpisanym na liste UNESCO miejscem które zobaczymy jest plac Durbar w Patanie, mieście składającym sie na metropolię Kathmandu. Po czym udajemy się na pożegnalny obiad do lokalnej restauracji w dzielnicy Thamel – Restauracja Zaika, gdzie bedziemy kosztować regionalnych nepalskich, tytetańskich i indyjskich przysmaków – tybetańskie momo – pierogi, nepalski dla bhat – ryż z zupą z soczewicy i dodatkami, czy naan – indyjski chleb faszerowany mięsem, czosnkiem, warzywami. Pod wieczór udajemy się na lotnisko na lot Katmandu – Delhi.

Dzień 27

Przylot do Warszawy.

 

Zawarte w cenie imprezy:

  • Lot Warszawa – Kathmandu – Warszawa
  • Lot Kathmandu – Tumlingtar/Lukla – Kathmandu
  • Opłaty lotniskowe
  • Wiza nepalska
  • Transport(do/z lotniska oraz pomiędzy zabytkami)
  • Wyżywienie Kathmandu (obiady, kolacje)
  • Noclegi w hotelach Kathmandu
  • Wyżywienie na treku w lodgach(śniadania,kolacje)
  • Zakup wyżywienia na akcję górską dla każdego(7 dni)
  • Noclegi na trekkingu w lodgach, podczas akcji górskiej w namiotach
  • Sprzęt wspólny-grupowy: namioty, liny, gaz dla każdego
  • Pozwolenia TIMS na trekking
  • Opłaty wstępu do Parku Narodowego Sagmaratha
  • Opłaty wstępu do Parku Narodowego Barun
  • 1 przewodnik nepalski
  • Tragarzy (1 tragarz na 2 uczestników, 1 osoba może oddać max 13 kg bagażu)
  • Lot Kathmandu  – Tumlingtar/Lukla – Kathmandu dla przewodnika
  • Bilety wstępu do atrakcji w Kathmandu
  • Premia dla przewodnika za przejście przełęczy
  • Premia dla tragarzy za przejście przełęczy
  • Zakup jedzenia i gazu dla tragarzy i przewodnika na akcję górską
  • Ubezpieczenie KL i NNW, ubezpieczenie sportów wysokiego ryzyka
  • Walkie talkie, GPS, pulsoksymetr, telefon satelitarny, ładowarkę solarną 30W do użytku grupowego, internet satelitarny

Nie wliczone w cenę:

  • Koszta lunchu na trekkingu
  • Własny ekwipunek wspinaczkowy
  • Dodatkowy tragarz (jakby ktoś potrzebował jeszcze)
  • Koszta alkoholu i napoi gazowanych
  • Koszta wody butelkowej