TYBET – LHASA I EVEREST BASE CAMP
Termin: 17 sierpnia 2017 – 3 września 2017
TERMIN ZAPISÓW: do 1 lipca2017
Maksymalna liczba uczestników: 5
Cena: 2 400 USD + bilet lotniczy

Podsumowanie wyprawy CHINY & TYBET 2015 – LINK

Galeria zdjęć z wyprawy CHINY & TYBET 2015 – LINK

Informacje praktyczne TYBET – LINK

GALERIA ZDJĘĆ TYBET – LINK

Nowe regulacje dotyczące Tybetu – LINK

Tibet Tourism Bureau wstrzymuje wystawianie pozwoleń – LINK

Ciekawostki Nepal – Tybet – LINK

Smutne wieści z Tybetu – LINK

Film ” Leaving Fear Behind” – LINK

„May the sun of happiness shine on Tibet” – LINK

„Dach Świata” jest niezapomnianym terenem osobliwych nomadów, tajemniczych klasztorów i zapierających dech w piersiach widoków. W Lhasie , będącej długi czas, zakazanym miastem, doświadczymy odwiedzin w ponadczasowej Świątyni Jokhang oraz w legendarnym Pałacu Potala, dawnej siedziby Dalajlamów.

Zgodnie ze swoim przydomkiem „Dach Świata”, Tybet jest najwyżej położonym płaskowyżem na świecie, ze średnią wysokościa przekraczającą 3500 mnpm. Leżący na północ od pasma Himalajów, które oddziela go od sąsiadujących Indii, Bhutanu i Nepalu, Tybet ciągle jest nieokiełznanym lądem Nomadów, klasztorów, jaków, wyniesionego płaskowyżu.

Spędzamy w Lhasie łącznie 4 noce, 3 dni, żeby się zaaklimatyzować i wchłonąć całą egzotykę dziedzictwa kulturowego tego miejsca. Będziemy prowadzenie przez lokalnych przewodników po antycznych klasztorach Lhasy, Gyantse oraz Shigatse, którzy wyjaśnią nam zawiłości oraz mistycyzm tybetańskiego buddyzmu.

Ze swoimi spektakularnymi widokami górskimi oraz bogatą buddyjską kulturą, Tybet na pewno będzie unikalną, mistyczną destynacją do odwiedzenia.

Będziemy jechali autostradą przyjaźni prywatnym busem, przejeżdżając przez małe tybetańskie osady, gdzie ujrzymy za szyb samochodu, pasterzy nomadów wędrujących po szerokich, wyjałowionych polach ze swoim stadem, w tle mając kilkutysięczne szczyty górskie.

Bardzo ważnym dodatkiem do tej wyprawy będzie wizyta w północnej Bazie pod Everestem, gdzie zostaniemy wynagrodzeni widokami na najwyższy szczyt Ziemii od jego północnej strony.

Lecz to nie wszystko. Zanim dojedziemy do Tybetu będziemy mieli okazję zobaczyć: Wpisany na listę UNESCO, jeden z 7 cudów świata – Wielki Mur Chiński. Każdy z nas słyszał o słynnej kilkutysięcznej Armii Terakotowej. Również i ten cud wytwór ludzkich rąk wpisany na listę dziedzictwa UNESCO zobaczymy w Xian.

Czy podróż pociągiem może być ciekawa? Tak jeśli podróżujemy najwyżej na świecie przebiegającą koleją z widokami na ośnieżone wielotysięczne szczyty.
Zapraszam wszystkich do Tybetu!

 

Dzień 1
Lot z Warszawy do Pekinu, przez jedno z europejskich lotnisk. Loty z Polski przeważnie wylatują rano, a dolatują do Pekinu wczesnym rankiem dnia następnego.

Dzień 2
Taksówkami z lotniska jedziemy do centrum. Gdzie zatrzymujemy się w Leo Hostel. Pokoje wieloosobowe. Zjadamy szybki lunch w hostelu po długich pobytach na lotniskach. Około godziny 13.00 dzisiejszego dnia wyruszamy na zwiedzania miasta miliona rowerów. Idziemy na spacer na plac Tienanmen, największy taki plac na świecie. Po czym udajemy sie na zwiedzanie wpisanego na listę UNESCO „Zakazanego Miasta”, które zajmie nam około 3 godzin. Wychodząc po zwiedzaniu zatrzymujemy się jeszcze raz na Placu Tienanmem, żeby obejrzeć ceremonię Flagi na placu. Kiedy to żołnierze wychodzą z pałacu, żeby zdjąć na noc flagę chińską, po czym ponownie rano dnia następnego, ceremonia powtarza się, tylko tym razem flaga zostaje zawieszona. Wieczorem wracamy do Hostelu na wieczorną kolację w Hostelu, bądź okolicznej knajpce. Nocleg w pokojach wieloosobowych.

Dzień 3
Dziś po śniadaniu około 7:30 rano, także poświęcamy dzień na zwiedzanie Pekinu. Dziś w planie mamy dwie atrakcje. Najpierw rankiem udajemy się na obrzeża Pekinu, w odwiedziny do Yiheyuan, czyli pałacu letniego, letniej rezydencji cesarza, jeden z najwspanialszych przykładów chińskiej architektury. Yiheyuan oznacza Ogród Pielęgnowania Harmonii. Zobaczymy i usłyszymy historię o m.in. Pałacu Długowieczności i Dobroczynności, Pałacu Rozwianych Obłoków czy o Świątyni Króla Smoka. Po kilku godzinach spędzonych w całym kompleksie, kolejną taksówką udajemy się do Wioski Olimpijskiej w Pekinie. Miejsca, gdzie w 2008 roku z taką pompą i przepychem została zorganizowana olimpiada. Tutaj spacerujemy wokół tych wszystkich stadionów, głównego zwanego „Nest” – Ptasie Gniazdo. Zobaczymy słynny „Cube”, która służyła jako pływalnia olimpijska. Dla chętnych opcja wejścia odpłatnego na stadion „Nest”. Krótki spacer w stronę metra i przejedziemy się pekińskim metrem do stacji w okolicach Świątyni Nieba, aby dalej dojść spacerem do niej. To dzisiejszy ostatni punkt na naszej liście. Oraz kolejna atrakcja, zabytek, który w 1998 został wpisany na listę UNESCO. Świątynia ta służyła jako miejsce, w którym odbywały się coroczne ceremonie do Nieba, prosząc o obfite plony. Po całym zwiedzaniu głodni wracamy do Hostelu metrem na Plac Tienanmen oraz potem już pieszo. Wieczorem obiado-kolacja w Hostelu lub w okolicy. Nocleg w pokojach wieloosobowych.

Dzień 4
Dzisiaj wczesnym rankiem o godz. 7.00 zjadamy śniadanie w Hostelu, pakujemy swoje troby bo na cały dzień wyjeżdżamy z Pekinu, a wracając wieczorem zatrzymamy się tylko na szybki lunch/kolację. Pleacaki zostawiamy w depozycie w Hostelu, wieczorem po nie wrócimy. Przed nami kolejny hit zabytkowy, jak nie największy. Wielki Mur Chiński, wpisany na listę UNESCO w 1987 roku, oraz ogłoszony w 2007 roku jednym z siedmiu nowych cudów świata. Ale … nie udamy się do najpopularniejszego punktu tego muru Badaling, gdzie czasem się wydaje, że nagle wszyscy ludzie z Pekinu tam są, podziękujemy tamtejszym tłumom. Udamy się do mało odrestaurowanej części Wielkiego Muru Chińskiego Jinshanling, który znajduje się 125 km na północ od Pekinu. Wybierzemy się tam w podróż busem/taksówką, około 2 godziny drogi. Ten odcinek muru, którym będziemy przechodzić jest około 10km długi, oferując nam spektakularne widoki, dosłownie z kilkoma innymi turystami na murze. Ta część muru łączy się z innym odcinkiem Simatai, gdzię będziemy schodzić i łapać transport z powrotem do Pekinu. Ta część muru została wybudowana za panowania dynastii Ming w 1570 roku. Czas jaki przeznaczamy na pobyt, spacer 10km po murze to 4 godziny. Z Simatai wracamy z powrotem w 2 godzinną podróż do Pekinu. W Simatai będzie możliwość zakupienia przekąsek do jedzenia, lecz na obiado-kolację przed wyruszeniem do X’ian, zatrzymamy się dopiero w hostelu w Pekinie. Po powrocie do hostelu zjadamy lokalne przysmaki z karty dań hostelowej po czym udajemy się zamówionymi taksówkami na dworzec kolejowy w Pekinie. Czeka nas 12-13 podróż pociągiem do X’ian.

Dzień 5
Zajeżdżamy wczesnym rankiem do X’ian. Udajemy się taksówkami do naszego kolejnego Hostelu. X’ian, była stolica Chin, uznane za jedno najważniejszych historycznie miast Chin. Już z samego rana, zostawiamy tylko bagaże w Hostelu, zjadamy szybkie śniadanie i lokalnym autobusem udajemy się do Muzeum Armi Terakotowej. Armia Terakotowa to kolejny zabytek, który zobaczymy wpisany do listy UNESCO w 1987 roku. Dojeżdżamy do Muzeum autobusem około 1 godziny, kupujemy bilety, odganiamy się od lokalnych „przewodników” oferujących nam swoje usługi. A w środku w całym pawilonie około 8 tysięcy figur naturalnej wielkości wykonanej z wypalonej gliny. Wygląda to niesamowicie robi ogromne wrażenie. Maszerujemy po wyznaczonych tarasach , mamy około 2 godziny czasu na zwiedzanie. Potem zatrzymujemy się na lunch w jednej z restauracji na terenie kompleksu muzeum, po czym łapiemy autobus powrotny do miasta X’ian. Wieczór mamy wolny, dla chętnych możemy się wybrać na spacer do dzielnicy muzułmańskiej z zabytkowym Wielkim Mecztem, który powstał za panowania dynastii Tang. Kolacja w knajpce niedaleko hostelu. Nocleg w hostelu w pokojach 2-4 osobowych.

Dzień 6
Dzisiaj po wczesnym śniadaniu(bądź bez niego), w zależności o której mamy pociąg na dalszą podróż, pakujemy się i udajemy się taksówkami na dworzec kolejowy. Czeka nas długa podróż pociągiem. Koejny przystanek TYBET i mityczna Lhasa. Pociąg odjeżdża pomiędzy 6-9 rano i czeka nas 36 godzinna podróż do Tybetu. Miejsca mamy w przedziałach z kuszetkami. Pociąg jest bardzo dobrej klasy, klimatyzowany, a nawet z dopływem tlenu. Tlen jest pompowany do kabin, żeby zaimitować warunki jak na nizinach, żeby nikt nie poczuł efektów choroby wysokościowej. Także w każdym pociągu jedzie lekarz i pielęgniarka. Najwyższy punkt przez który przejeżdża trasa tego pociągu biegnie na wysokości 5072mnpm. Kolej ta jest najwyżej położoną koleją na świecie. Idąc dalej jak chcemy bić kolejne rekordy. Będziemy też przejeżdżać przez najwyżej zbudowany tunel na świecie na wysokości 4905mnpm. Trasa ta została oddana do użytku publicznego dopiero w połowie 2006 roku. Pociąg zatrzymuje się na stacjach po drodze, czasem na stacjach widokowych, dając nam okazję do uchwycenia apratem niesamowitych widoków wyżyny tybetańskiej. Jak dojedziemy do odcinka trasy Golmud – Lhasa, około 80% części tej trasy przebiega na elewacjach wyższych niż 4000 mnpm. Obiad i kolację zjadamy w pociągu w postaci prowiantu na drogę, zupki chińskie, batoniki, suchy prowiant, także na stacjach jak i w pociągu można kupić coś do jedzenia, więc jak ktoś zgłodnieje zawsze jest opcja dokupienia czegoś.

Dzień 7
Kolejny dzień spędzamy w pociągu. Powinniśmy zajechać do Lhasy wieczorem, w zależności, który pociąg załapiemy. Wiodki z okna nadal są przepieknę. Czasem mogą przypominać wręcz Mongolię, jeśli ktoś był, będzie mógł ocenić. A ośnieżone szczyty będą się nam coraz bliżej pojawiać, jak zaczniemy zbliżać się do Lhasy. Ujrzenie samotnego farmera z stadem pasących się owiec pośrodku „niczego”, daje nam do zastanowienia, jak Ci ludzie tutaj żyją? Prawdopodobnie będziemy jednymi z nielicznych obcokrajowców w pociągu, dlatego też będziemy wzbudzać zainteresowanie lokalnych ludzi w przedziałach, co może zaowocować nowymi przyjaźniami. Dobra książka, karty do gry, czy mp3 z muzyką są dobrym umilaczem czasu podczas naszej 36 godzinnej podróży pociągiem. Docieramy do Lhasy już późnym wieczorem. Na stacji wita nas Nasz przewodnik, bo od marca 2008 roku, jest zakaz poruszania się gdziekolwiek po Tybecie(nawet po Lhasie) bez przewodnika lokalnego. Od 2008 roku restrykcje do poruszania się samodzielnego po Tybecie są ogromne! Po przywitaniu wyruszamy busem do naszego prostego Hotelu w dzielnicy tybetańskiej. Nocleg w pokojach dwuosobowych.

Dzień 8
Dzisiejszego dnia po pobudce zobaczymy jak będziemy się czuli, w końcu spaliśmy i znajdujemy się na wysokości 3630mnpm. Zanim dobrze się zaaklimatyzujemy, jakikolwiek większy wysiłek będzie nas pozbawiał oddechu. Lecz po pewnym czasie nauczymy się funkcjonować normalnie, kto był już na podobnych wysokościach będzie wiedział czego oczekiwać. Śniadanie zjadamy w hotelu i wyruszamy na zwiedzanie miasta. Dzisiejszego dnia mamy zaplanowane zwiedzanie kilku klasztorów. W pierwszej kolejności udamy się do Klasztoru Sera. Klasztor ten jest jednym z „Wielkiej Trójki” klasztorów-uniwersytetów w Tybecie . Pozostałe dwa do Drepung oraz Ganden. Później zwiedzimy również Drepung Monastery. Klasztor Sera znajduje się 2km na północ od Lhasy. Sera po tybetańsku znaczy dzika róża. Pochodzenie nazwy klasztory wywodzi się z faktu, że teren gdzie klasztor został wybudowany był otoczony polami dzikich róż. Po 2 godzinnym zwiedzenie całego kompleksu z naszym przewodnikiem, udajemy się do kolejnego klasztoru do Drepung Monastery. Zlokalizowany u podnóża góry Gephel. Drepung jest największym klasztorem w Tybecie i znajduje się 5 km na zachód od Lhasy. W czasach rozkwitu Tybety zdarzało się iż w tym klasztorze przebywało 10 tysięcy mnichów. Po 2 godzinach spędzonych w tym miejscu, wracamy do centrum Lhasy, żeby odwiedzić Norbulinkę. Norbulingka była letnim pałacem Dalai Lamów. W 2001 roku została wpisany na listę UNESCO. Znajduje się, krótki dystans na poludniowy zachód od Pałacu Potala. Jest unikalny przedstawieniem pałacowej architektury tybetańskiej. Przed wizytą w Norbulingce, udajemy się do lokalnej restauracji na lunch. Po zwiedzaniu naszych trzech atrakcji na dzisiejszy dzień, udajemy się z powrotem do Hotelu na dalszy odpoczynek, aklimatyzowanie się do wysokości. Kolację zjadamy w knajpce w okolicach hotelu. Nocleg w tym samym hotelu w pokojach dwuosobowych.

Dzień 9
Dziś na pewno już nam się lepiej spało niż dzień wcześniej. Budzimy się wypoczęci. Po śniadaniu w hotelu, znów wyruszamy na dalsze zwiedzanie mitycznej Lhasy, stolicy Tybetu. Odwiedzimy dzisiaj w pierwszej kolejności Świątynie Jokhang. Dla większości tybetańczyków najważniejszą i najbardziej świętą świątynie w Tybecie. Popularne tłumaczenie nazwy świątyni brzmi: Dom Buddy”. Jest wpisana na listę UNESCO wraz z innymi obiektami w Lhasie. Miejsce te jest celem pielgrzymek tysięcy tybeteńczyków z kraju jak i z poza niego. Po Pałacu Potala, prawdopodobnie najczęściej odwiedzana atrakcja Lhasy. Po przejściu dookoła świątyni wraz z tysiącami pielgrzymów, oczywiście zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Odwiedzimy ją wewnątrz, po czym będziemy mieli chwilę na zakupy na placu przed świątynią , gdzie znajduje się duża ilość straganów i sklepików z pamiątkami. Po czym udamy się na wizytę do Barkor Market Street, która jest najstarszą ulicą w Lhasie. Ostatnią atrakcją dzisiejszego dnia w Lhasie, i wisienką na torcie będzie wizyta w Pałacu Potala. To na co chyba, każdy z uczestników czekał. Pałac ten był główną „rezydencją” Dalaj Lamy, aż do 1959 roku i inwazji chińskiej, kiedy to ówczesny 14 Dalaj Lama, uciekł do Dharmasali do Indii. Tego obiektu nie trzeba nikomu przedstawiać. Tradycja także głosi, iż trzy wzgórza wokół Lhasy, symbolizują „Trzech obrońców Tybetu”. „Chokpori na południe od Pałacu oznacza górę ducha Vajrapani. Wzgórze Pongwari, górę ducha Manjushri. Wzgórze na którym stoi Pałac Potala reprezentuje zaś Chenresig’a, symbolizującego współczucie Buddy. W miedzyczasie wizyty na najstarszej ulicy Lhasy, zjadamy tam w okolicy lunch, a po zwiedzaniu Pałacu Potala, udajemy się z powrotem do hotelu na naszą ostatnią noc w Lhasie przed wyjazdem w inne strony Tybetu. Kolacja w okolicach hotelu. Nocleg w pokojach dwuosobowych.

Dzień 10
Dzisiejszego dnia po wczesnym śniadaniu w hotelu, wyruszamy naszym zorganizowanym transportem całą grupą na zwiedzanie Tybetu. Yamdrok Tso, jeden z tybetańskich trzech świętych jezior znajduje się na wysokości 4441mnpm 110km poza Lhasą. Z Lhasy prowadzi nas tam droga na dużych wysokościach , czasem przebiegająca na zboczach, gdzie wyglądając za szyby auta zobaczymy strome przepaście za barierką drogi. Po około 3.5 godzinie jazdy, przekroczenia przełęczy Kambala, leżącej na wysokości 5030mnpm, ujrzymy jezioro Yamdrok Tso, leżące kilkaset metrów, poniżej poziomu drogi. W słoneczną pogodę ujrzymy jego piękny turkusowy kolor. W dystansie ujrzymy także wielki masywny ośnieżony szczyt Nojin Kangtsang (7191mnpm). Także zatrzymamy się na punkcie widokowym na jezioro, gdzie będziemy mogli skorzystać z takich atrakcji jak z przejażdżki na Jaku, jak i zrobieniu sobie zdjęcia z nim. Jadąc mijamy już znane nam krajobrazy wypasanych owiec, od czasu do czasu mijąc po drodze tybetańczyków, którzy z zaciekawieniem przyglądają się nam. Potem wracam z powrotem w kierunku Qushui, i podrużujemy wzdłuż autostrady przyjaźni w kierunku Gyantse. W Gyantse odwiedzamy Klasztor Palcho wraz ze stupą Kumbum. Jest ona najsłynniejszą ze stup w tej okolicy. Została wybudowana w 1497 roku przez księcia Gyantse. Składa się z 108 kapliczek znjdujących się wzdłuż jej ścian. Przespacerujemy się także teren całego klasztoru Palcho. Będziemy mieli okazję ujrzeć przepiękny fort górujący nad miastem, pochodzący z 1268 roku. Podróżując po Tybecie cofamy się w czasie. Po zwiedzeniu wyżej wymienionych zabytków, zjadamy lunch w lokalnej knajpce i udajemy się w dalszą podróż do Shigatse. Przejeżdżamy obok lodowca Kharola, ktory wydaje się jak na wyciągniecie ręki. Podróż nawet minibusem na tych wysokościach może być męcząca, możemy mieć lekkie bóle głowy, od choroby wysokościowej. Nie ma się co dziwić, będzie kilka momentów, iż będziemy znajdować się wyżej niż Mont Blanc. Także może być zimno 0*C. W końcu dojeżdżamy do Shigatse, gdzie zatrzymujemy się na nocleg w hoteliku w pokojach dwuosobowych, oraz udajemy się na kolację do lokalnej restauracji.

Dzień 11
Shigatse jest drugim co do wielkości miastem Tybetu. Znajduje się na wysokości 3840mnpm, jakieś 90 km od Gyantse oraz 250km na południowy zachód od Lhasy. W 2010 rozpoczęto rozbudowę lini kolejwej prowadzącej do Lhasy o odnogę do Shigatse, której planowane ukończenie jest na rok 2014, licząc w przyszłości na połączenie lini tybetańskiej z indyjską! Dzisiejszego dnia mamy do przejechania około 300km. 220km do Shegar a stamtąd jakieś dalsze dwie godziny do Rongbuk. Wyjeżdżamy bardzo wczesnym rankiem. Droga jest coraz cięższa. Przejedziemy przez przełęcz Gyatsola na wysokości 5220mnpm, która jest najwyższym punktem na naszej trasie. Będziemy podziwiać z mijanych przełęczy Gyatsola oraz Pangla widoki na Himalaje coraz bliżej nas. Naszym pierwszym przystankiem będzie klasztor Rongbuk znajdujący się niedaleko bazy pod Everestem na wysokości 4980mnpm. Najwyżej położony klasztor w Tybecie. Znajduje się on u podnóży lodowca Rongbuk oraz jest punktem wyjściowym do Bazy pod Everestem, i himalaistów wspinających się na Everest od strony tybetańskiej. W klasztorze tym dawniej mieszkało kilkaset mnichów, mnieszek. Teraz jes ich zaledwie kilkadziesiąt. W dawnych czasach słynni himalaiści George Mallory i Sandy Irvine szli do tego miejsca 5 tygodni z indyjskiego Darjelingu, żeby spróbować zdobyć poraz pierwszy Everest. Po wizycie w klasztorze oraz szybkim lunchu udajemy się na 2 godzinny trek w kierunku Bazy pod Everestem, gdzie będziemy mogli podziwiać widoki na najwyższy szczyt na planecie. Jeśli pogoda pozwoli zobaczymy zachód słońca nad Everestem. Zatrzymujemy się na noc w bardzo prostej lodgy w Bazie pod Everestem na 5100mnpm. Temperatura może być w nocy poniżej 0*C. Ciepły śpiwór wymagany.

Dzień 12
Z tego miejsca możemy ujrzeć przy dobrej pogodzie 4 ośmiotysięczniki oczywiście z Everestem na peirwszym planie. Wstajemy wcześnie rano, żeby ujrzeć przy bezchmurnej pogodzie wschód słońca nad najwyższym szczytem Himalajów. Mamy teraz czas, żeby pospacerować chwilę po okolicy i porobić zdjęcia. Udajemy się potem na śniadanie do naszej bazy, pakujemy. Wyruszamy w powrotny marsz do klasztoru w Rongbuk. Trasa około 8 km. Zajmie nam to 2 godziny Po czym wsiaday z powrotem do naszego auta i udajemy się w podróż powrotną do Lhasy zatrzymując się jeszcze na nocleg w Shigatse. Trasa z Rongbuk do Shigatse ma około 330km zajmując nam 6 do 7 godzin jazdy. Po drodze zatrzymujemy się jeszcze na lunch w Dingri. Trasa nie będzie dla nas nudna, gdyż pomimo, iż nią podróżowaliśmy już widoki będą przyciągały naszą uwagę, tak samo jak za pierwszym razem. Zatrzymujemy się po drodze, gdzie tylko będziemy chcieli na robienie zdjęć, bądź na chwilę rozprostowania nóg. Wieczorem zajeżdżamy do Sigatse. Zatrzymujemy się w tym samym hotelu co wcześniej i udajemy się na wieczorną kolację przy której na spokojnie wszyscy będziemy oglądać zdjęcia niedawno odwiedzonej Bazy pod Everestem. Nocleg w pokojach dwuosobowych.

Dzień 13
Dzisiejszego dnia nie opuścimy miasta beż zwiedzenia kilku jego punktów. Odwiedzimy Klasztor Tashilhunpo, który został ufundowany w 1447 roku przez pierwszego Dalaj Lamę Genden Drup. Klasztor ten był domem kolejnych sukcesywnych Panczenlamów. Czyli buddyjskiego duchownego, uważanego za drugiego w hierarchi duchownego buddyjskiego. Obecny Panczenlama został porwany i uwięziony przez władze Chin. Pomimo protestów nadal pozostaje on pod kontrolą Chin i jest uznawany za najmłodszego więźnia politycznego! Klasztor zlokalizowany jest na wzgórzu w centrum miasta. Tłumacząc całą nazwe klasztoru znaczy to: „całe bogactwo i szczęście zgromadzone jest tutaj”. Pielgrzymi obchodzą klasztor dookoła po Lingkorze, świętej ścieżce poza murami klasztoru. Po kilku godzinach odwiedzin i zwiedzania tego świętego miejsca. Wracamy na szybki lunch do okolic hotelu, pakujemy sie i wyruszamy w drogę powrotną do Lhasy. Opuszczamy drugie największe miasto w Tybecie i udajemy się w 280km podróż powrotną. Będziemy podążać wzdłuż rzeki Yarlong Tsangpo oraz autostradą przyjaźni, przemierzając Wyżynę Tybetańską. Dojedziemy do Lhasy poźnym wieczorem około 20.00. Zatrzymujemy się w znanym nam hotelu oraz udajemy się na pożegnalną kolację.

Dzień 14
Dzisiaj jeszcze wczesnym rankiem dokonamy jeszcze jednego wypadu poza miasto. Celem na dziś jest jezioro Namtso. Jest uznane za jedno z trzech najświętszych jezior w Tybecie. Zostało wybrane jako jedno z pięciu najpiękniejszych jezior w Chinach przez National Geographic w Chinach. Namtso znaczy „ Niebiańskie jezioro”. Namtso jest słynne ze swojego położenia, a także z wysokości na której się znajduje czyli 4718mnpm. Znajduje się 220km od Lhasy, na północny zachód. Po śniadaniu w Lhasie wczesnym rankiem opuszczamy miasto i udajemy się w drogę. Będziemy podążać asfaltową drogą, która nas zabierze na przełęcz Laken na wysokości 5186mnpm, droga ta została ukończona w 2005 roku. Podążamy płaskowyżem tybetańskim z widokami w oddali gór pasma Nyenchen Thanglha. Już z przełęczy Laken możemy ujrzeć w oddali jezioro Namtso. Gdy dojedziemy do jeziora, zatrzymamy się tam na spacer po okolicy i robienie zdjęc, podziwiając ten twór natury. Po ekploracji okolicznego terenu udamy się do klasztoru Tashi Dor, który znajduje się w południowo wschodnim rogu jeziora. Po tych odwiedzinach wracamy w drogę powrotną do Lhasy. Kolejne 220km drogi przed nami. Może będziemy mieli okazję mijać okolicznych nomadów ze woimi stadami, zatrzymać się po drodze na świeże mleko jaka, bądź robić zdjęcie wiecznie uśmiechniętych lokalnych dzieci. Na lunch zatrzymujemy się w okolicy jeziora, a kolację zjadamy w jednej ze znanych już nam lokalnych knajpek w Lhasie. Nocleg w tym samym hotelu co noc wcześniej w pokojach dwuosobowych.

Dzień 15
Dzisiejszego dnia opuszczamy Lhasę. Tym razem już nie pociągiem a samolotem. Po śniadaniu mamy czas wolny. Później pakujemy się i udajemy się na lokalne lotnisko na nasz lot powrotny do Pekinu. Loty przeważnie są od 15 do 18, więc do około godziny 12.00 mamy czas wolny. Lecimy z przesiadką w Chongqing, co łącznie zajmuje nam około 6 godzin i powinniśmy być na lotnisku po godzinie 21. Jeśli wylot mamy bardzo wcześnie rano zostajemy już na lotnisku na noc. Jeśli jednak wylot do Polski dnia następnego mamy w godzinach w okolicach poludnia. Dnia 15-ego wracamy jeszcze do hostelu do miasta na nocleg i ostatnie chińskie zimne piwko. Nocleg w pokojach 2-4 osobowych w hostelu. Kolacja w lokalnej knajpce koło hostelu.

Dzień 16
Wracamy na lotnisko taksówkami z samego rana po śniadaniu w hostelu i udajemy się na nasz powrotny lot do Polski, przez jedno z europejskich lotnisk. Powinniśmy wylądować w Warszawie późnym wieczorem na Okęciu. I tak żegnamy się z Chinami i Tybetem, licząc, iż nie był to nasz ostatni raz w tamtym zachwycającym rejonie. „Myślę, że głównym celem życia jest poszukiwanie szczęścia.” Dalajlama „Sztuka Szczęścia Poradnik Życia 1998” – te słowa jeszcze na dlugo utkwią nam w pamięci.

Co zapewniamy:

  • Lot na trasie Warszawa – Pekin / Lhasa – Warszawa
  • Opiekę pilota prowadzącego cały wyjazd
  • Zakwaterowanie(jak opisane w programie) podczas trwania całej imprezy
  • Transport do/z lotniska/dworca(Pekin, Xian, Lhasa)
  • Transport pomiędzy zabytkami w Pekinie i Xian(taxi,metro)
  • Kierowcę i przewodnika na czas trwania pobytu w Tybecie
  • Pozwolenie na wjazd do Tybetu Tibet Travel Permit
  • Pozwolenie na poruszanie się po Tybecie Tibet Alien Permit
  • Transport mini busa na poruszanie się po Tybecie
  • Bilety wstępu do wszystkich atrakcji określonych w programie
  • Pociąg Pekin – Xian (kuszetki)
  • Pociąg Xian – Lhasa (kuszetki)
  • Ubezpieczenie KL i NNW, ubezpieczenie turystyczne
  • Walkie talkie, GPS, pulsoksymetr, telefon satelitarny, ładowarkę solarną 30W do użytku grupowego

Nie zapewniamy:

  • własnych wydatków – według uznania: pamiątki, dodatkowe atrakcje nie zaznaczone w programie
  • kosztów wizy chińskiej(ok. 220 PLN)
  • napiwki dla usługodawców wedle uznania
  • wydatków na alkohol
  • wyżywienia(około 14$ dziennie – łącznie 210$)