займ на карту срочно с плохой кредитной историей
13thgrudzień

Podsumowanie i galeria zdjęć wyprawy do Ekwadoru

Cześć,

Kilka dni temu wróciliśmy z Ekwadoru. Czas na krótkie podsumowanie zakończonej wędrówki, jak i podzielenie się niektórymi kadrami fotograficznymi z Ekwadoru.

Tego listopada/grudnia, pogoda płatała nam dość dużego figla. Popołudniami praktycznie codziennie padało (lało). Często towarzyszyły temu wyładowania atmosferyczne (burze, pioruny) powodujące braki prądu czy to w Quito czy w innych częściach Ekwadoru. Zdarzyło nam się, że takie też wyładowania atmosferyczne spotkały nas w połowie zejścia ze szczyt El Corazon (4790m.).

Lecz pomimo niesprzyjających często warunków pogodowych udało nam się zdobyć Guagua Pichinchę (4794m.), El Corazon (4790m.), Illiniza Norte (5124m.) oraz Cotopaxi (5897m.). Podczas naszej zakończonej wyprawy niezdobyty pozostał Chimborazo (6263m.)

Wejście, jak i zejście na Guagua Pichinchę obyło się bez większych przygód. Bez deszczu, bez śniegu, przy umiarkowanym wietrze. Na El Corazon wejście także przebiegło nam dość sprawnie. Ostatnie 100 metrów przewyższenia było już wędrówką we mgle. Na szczycie także przywitała nas gruba warstwa chmur. Lecz nic nie zapowiadało burzy z piorunami po 1 godz zejścia ze szczytu. Na szczęście byliśmy już dość nisko, lecz nasze ubrania i buty kolejne 2 dni próbowaliśmy suszyć.

Wejście na Illinizę Norte także przebiegło dość sprawnie. Całą trasę na szczyt wędrowaliśmy w tzw. „mleku”. Skały w wielu miejscach były mocno oblodzone, a ilość śniegu nieznaczna. Na szczycie towarzyszyła nam mgła, lecz po ok 15 minutach zejśćia widoki otworzyły się w każdym kierunku.

Cały czas grupa pokazywała, że ma dużo sił i poszczególne szczyty zdobywali w bardzo dobrych czasach. Nie inaczej było na Cotopaxi. Podzieliliśmy się na trzy zespoły. Pierwszy zespół wszedł na szczyt po 4 godzinach 15 minutach. Drugi zespół po 5 godz 10 minutach. Trzeci natomiast po 8 godz 30 minutach. Pierwsze dwa zespoły przez tak szybkie zdobycie szczytu, czekały na wierzchołku na wschód słońca.

Chimborazo – po lawinie, która zeszła stokami tej góry, pochłaniając życia 6 turystów ekwadorskich w październiku 2021, lokalni przewodnicy w tym sezonie byli bardzo ostrożni przy decydowaniu się na akcję górską na tym wulkanie. Tak też było w przypadku naszej grupy i pozostałych grup tego dnia (oraz +/- kilku dni). Po wyjściu grupa lokalnych przewodników ekwadorskich w kilku miejscach dokonała sprawdzenia pokrywy śnieżnej, tego jak jest związana oraz panujących warunków pogodowych (teraz i wcześniej) – oceniła, że jest zbyt niebezpieczenie aby kontynuować wspinaczkę. Wszytkie grupy (około 20 osób) tej nocy zawróciły do High Campu na Chimborazo.

Oczywiście nie samymi górami Ekwador stoi. Mieliśmy okazję także zobaczyć: starówkę w Quito, El Panecilo, La Ronda w Quito, Casa Museo Guayasamín, gondolę El Teleferico. Poza Quito – Otovalo, najstarszą haciendę w Ekwadorze Guachalá, muzeum równika Quitsato Sundial, Mitad del Mundo, muzuem Intiñan, pospacerować po lesie deszczowym w Mindo, zobaczyć krater wulkanu Pululahua, wykąpać się w gorących źródła w Banos oraz zobaczyć lokalne wodospady. Jak i spędzić dużo czasu na ekwadorskiej prowincji w otoczeniu przepięknych gór z pysznym jedzeniem.

Dlatego teraz chciałem Was zaprosić do zapoznania się z małą galerią zdjęć naszej dopiero co zakończonej wyprawy po Ekwadorze.

GALERIA ZDJĘĆ DACH EKWADORU 25.11 – 08.12.2021

Pozdrawiam,
Marcin Mentel
Backpackers Club

.