Mera Peak (6476mnpm)
Termin: 19 listopad 2016 – 10 grudzień 2016 – WYPRAWA POTWIERDZONA. 5 osób zapisanych.
TERMIN ZAPISÓW: do 30 września 2016
Minimalna liczba uczestników: 3
Cena: 2 500 USD + bilet lotniczy

Relacja z wyprawy 19.11 – 10.12.2014 pod linkiem – RELACJA

Galeria zdjęć z wyprawy 19.11.2014 – 10.12.2014 pod linkiem – GALERIA.

Galeria zdjęć z wyprawy 22.04.2012 – 13.05.2012 pod linkiem – GALERIA.

Galeria zdjęć z wyprawy 19.11.2013 – 11.12.2013 pod linkiem – GALERIA

GALERIA ZDJĘĆ REJON MERA PEAK – LINK

Informacje praktyczne Nepal – LINK I

Informacje praktyczne Nepal – LINK II

Poniżej kilka odnośników do informacji o rejonie, bądź kraju wyprawy Mera Peak. Informacji, które pojawiały się na łamach naszej strony, a mogą wydać się Wam ciekawe i przydatne.

Wyprawa Roku Festiwal Media Travel – LINK

Piszą o naszej wyprawie w Himalaje w Poznaj Świat – LINK

Piszą o naszej wyprawie w Himalaje w FOCUS’ie. – LINK

Piszą o Nas w National Geographic Traveller! – LINK

Koncert na szczycie Mera Peak? – LINK

Portal Peron 4 o naszej ostatniej wyprawie – LINK

Jezioro 464 & powódź w Himalajach – LINK

Rekordowe nurkowanie oraz spotkanie w Głogówku – LINK

Nurkowanie sukces. Merak Peak nadal nie zdobyta – LINK

3D mapa trasy Mera Peak & Nurkowania – LINK

Piszą o Nas w Peron 4 – LINK

Najwyższy szczyt trekkingowy w Nepalu z widokami na 5 ośmiotysięcznych szczytów.

POWIĘKSZ MAPĘ

Ten trekking zabierze nas z daleka od zatłoczonego szlaku prowadzącego do Bazy pod Everestem. Wspinaczka na ten szczyt staje się coraz popularniejsza z roku na rok. Oferuje nam niesamowitą panoramę widoków na Himalaje. Oraz ponieważ mając dobrą sprawność fizyczną, zdrowie, chęć przeżycia przygody możemy zdobyć ten szczyt. Doświadczenie wspinaczkowe nie jest koniczne, lecz na pewno nam się przyda. Jest jednym z mniej wymagających technicznie szczytów trekkingowych w Nepalu. Góra wznosi się na 6476mnpm, co wymaga bardzo dużego wysiłku fizycznego, żeby stanąć na jej wierzchołku. Stoki, podejścia tylko w niektórych miejscach przekraczają nachylenie 30*. W skali alpejskiej jest uznane za stopień „PD” ze względu na stromszy odcinek tuż przed szczytem.

Szczyt Mera(6476mnpm) zn ajduje się na południe od Everestu(8848mnpm) i dominuje nad odludnymi i pięknymi dolinami Hinku i Hongu. Wejście na szczyt prowadzi przez przełęcz Mera La(5415mnpm) od północnej strony. Nieskażona i opuszczona dolina Hinku  jest jedną z najdzikszych i najpiękniejszych w Nepalu z niesamowitymi widokami dookoła oraz lodowcowymi jeziorami.

Najpierw przylatujemy z całym zespołem do rozsławionego lotniska w Lukli(2820mnpm). Trawersujemy dookoła przez tereny Solokhumbu, w celu powolnej stopniowej aklimatyzacji, dającej nam większe szanse na bezpieczne zdobycie szczytu, jak i cieszenie się naszą wyprawą. Gdyż wiele programów przez Zatrwa La(4450mnpm), posiada zbyt krótki okres aklimatyzacji..

Po zdobyciu szczytu podążamy szlakiem w dolinie Hinku prowadzącym do przełęczy Zatrwa La(4400mnpm), przekraczając przełęcz nią wracając nasz główny szlak rejonu Everestu, którym podążamy w podróż powrotną do Lukli(2820mnpm).

 

Dzień 1

Około południa wylatujemy z Warszawy do Delhi przez jedno z głównych miast tranzytowych w Europie.  Łącznie około 8 godzin lotu.

Dzień 2

Przylot do Delhi w środku nocy. Kilka godzin tranzytu na lotnisku, poczym łapiemy wczesny samolot z Delhi do Kathmandu. Lot trwa około 1.5 godziny. Spotykamy się na lotnisku z naszym przewodnikiem po rejonie Makalu, i wynajętą taksówką udajemy sie do hotelu w jednej z najbardziej kolorowych, żywych dzielnic wszystkich miast Azji – Thamelu. Kwaterujemy się w hotelu w pokojach 2 osobowych. Czas wolny na zakupy przed wyruszeniem na trek. Po południu idziemy zwiedzić słynny Durbar Square, poczym udajemy się na kolację do Everest Steak House, na najlepsze steki w mieście. Nocleg w Kathmandu.

Dzień 3

Dzisiejszy dzień poświęcimy jeszcze dodatkowym przygotowaniom do wyprawy. Organizacji pozwoleń na wejście do Parku Narodowego Sagmaratha, PN Makalu-Barun, Karty TIMS, dokompletowanie sprzętu wspinaczkowego, zakupieniem części prowiantu, lecz nadal pamiętając iż nasz bagaż nie może ważyć więcej niż 20kg. Spotkamy także się z naszym przewodnikiem oraz 4 tragarzmi, którzy pomogą nam nieść nasz ładunek jedzenia, sprzętu. Wybierzemy się wszyscy na wspólny obiad i omówimy plan całej wyprawy. Po obiedzie mamy czas wolny do kolacji na spacer ulicami Kathmandu. Uroczysta kolacja w Or2K restaurant przed wyruszeniem na szlak. Nocleg w hotelu w pokojach 2 osobowych.

Dzień 4

Wczesnym rankiem po szybkim śniadaniu w Kathmandu, wynajętymi taksówkami udajemy się z powrotem na lotnisko krajowe łapać nasz samolot do Lukli(2820mnpm), który jest miejscem startowym naszego trekkingu. Cały lot trwa około 40min zanim wylądujemy na trawiastym pasie startowym Lukli. Lecimy mała awionetką mieszcząca około 18 osób, lecz starczyło też miejsca dla stewardessy. Może się dla nas wydawać niesamowite jak te samoloty potrafią wylądować na tak krótkim pasie startowym. Wyruszamy na południe, jak inne grupy idą w kierunku Bazy pod Everestem. Maszerujemy przez bardzo malownicze tereny, z lokalnymi domami, dziecmi i drzewami bambusowymi. Dzieci będą wybiegać z domów i krzeyczeć do nas nepalskie przywitanie: Namaste. Po około godzinie dochodzimy do wioski Surke(2290mnpm), gdzie zatrzymujemy się na lunch zanim ruszymy dalej w drogę. Często mijamy tragarzy niosących niesamowite ładunki do wiosek w górę doliny. Zaczynamy naprawdę doceniać ich pracę. Przed nami podejście z Surke na przełęcz Chutok La(2945mnpm)na pewno męczące 600 metrów pod górę w wilgotnym, bardzo ciepłym klimacie. Dalej już szlak wije się w dół do naszego dzisiejszego celu czyli wioski Puiyan(2800mnpm). Dotarcie tu zajmie nam około 5-6 godzin. Kolacja i nocleg w lodgy. Śpimy w pokojach wieloosobowych.

Dzień 5

Po śniadaniu w naszej lodgy wracamy z powrotem na szlak. Opuszczamy Puiyan(2800mnpm). Po pierwszym dniu trekkingu mamy już wyobrażenia dotyczące naszego początkowego szlaku. Będziemy szli w subtropikalnym klimacie, z fantastyczną scenerią i niesamowicie przyjaznymi ludźmi. Przed sobą mamy kolejną przełęcz do pokonania Khari La(2860mnpm).Stąd mamy dobre widoki na dolinę rzeki Dudh Khosi(mleczna rzeka) i świętą górę Sherpów Kumbila(5761mnpm). Dalej idziemy w kierunku Kharte, ciągle wyglądając go za rogiem. Po około 45 minutach skręcamy z głównego szlaku Jiri – Lukla, wchodząc na cichy, rzadko uczęszczany szlak w kierunku naszego dzisiejszego noclegu w Pangom(2800mnpm). Schodzimy przez rodondrenowy las do zaniedbanej wioski Kharte, gdzie zatrzymujemy się na lunch. Dojście tutaj zajmie nam około 3 godzin. Po lunchu mamy przed sobą kolejne 3 godziny marszu do naszego celu. Idziemy przez dębowy las na wschód, zanim szlak zacznie łagodnie wznosić się do góry, do wioski Sherpów Pangom(2800mnpm). Zatrzymujemy się na kolację i nocleg w jednym z prostych hotelików. Śpimy w pokojach wieloosobowych. Długość marszu dziś 6 godzin.

Dzień 6

Po śniadaniu i wczesnej pobudce wyruszamy ponownie na trasę. Krajobraz i roślinność zmieniają się z dnia na dzień. Roślinność w tych dolinach jest bardzo bujna, gęsta. Idziemy przez rododendrowy i bambusowy las do przełęczy Pangom La(3173mnpm), skąd mamy pierwsz widok na naszą górę Mera(6476mnpm). Po przejściu przełęczy schodzimy do wioski Shibuche w 30 min, po czym szlak stromo schodzi w dół do mostu na rzece Hinku. Idziemy w dół bardzo gęstą dżunglą, po często błotnistym szlaku, uważając na kroki, żeby się nie poślizgnąć. Przechodzimy obok bardzo stromego wodospadu. Aż w końcu dochodzimy do mostu na rzece Hinku, nowego mostu, którego części na własnych plecach przynieśli tu okoliczni mieszkańcy, niosąc je przez kilka dni. Na naszym szlaku panuje prosta zasada jak idziesz w dół, po jakimś czasie będzie trzeba iść pod górę( i na odwrót) i tak też jest teraz. Zatrzymujemy się po przejściu mostu na lunch, a przed nami długie ciężkie podejście pod górę. Zajmie nam ono około 3 gogdzin. Patrząc w dół doliny z której przyszliśmy widzimy wodospad. W końcu dochodzimy do Nashing Dingma(2600mnpm). Zatrzymujemy się tutaj w prostym hoteliku w pokojach wieloosobowych. Kolacja w lodgy. Długość marszu dzisiaj około 6-7 godzin.

Dzień 7

Po śniadaniu wyruszamy dalej w nasz codzienny marsz prowadzący do zdobycia Mera. Około godziny 8 rano wychodzimy na trasę.Zaopatrujemy się w suchy prowiant na lunch, gdyż nie wiemy czy zastaniemy ludzi po drodze. Od Nashing Dingmy(2600mnpm) zajmie nam około 1-1.5 godziny aby przejść przełęcz Surke La(3085mnpm) . Potem po około 1 godzinie dochodzimy do osady Surkhe Danda, w której zatrzymujemy się na lunch u lokalnej rodziny(dal bhat). Roślinność zaczeła się zmieniać jak podążamy coraz wyżej z bujnej wiecznie zielonej scenerii do suchych krzewów i trawy. Idąc dalej grzbietem mamy widoki na wschód na wyżyny, wzgórza w tamtą stronę . Mamy jeszcze około 2-3 godziny zanim dotrzemy do Chalem Kharki(3600mnpm),otoczonej przez pola terrasowe wycięte przez ludność Rai z wioski Bung, którzy są właścicielami tej ziemi. Znajduje się też tutaj mały guesthouse, prowadzony przez rodzinę. Otwarty jest tylko w sezonie trekkingowym na wiosnę i jesień. Kolacja(dal bhat) i nocleg w pokojach wieloosobowych (bądź gdzie będzie miejsce) w lodgy. Długość marszu dziś 6-7 godzin.

Dzień 8

Dziś mamy przed sobą kolejny ciężki dzień wspinaczki do góry. Po śniadaniu w lodgy, opuszczamy ją pakując wcześniej lunch, prowiant na drogę. Sceneria zmienia się coraz bardziej idziemy pomiędzy skałami, wrzosowiskami pokrytymi trawą i mchem. Temperatura również spada jak podchodzimy coraz wyżej. Podążamy trasą którą szliśmy wczoraj podczas aklimatyzacji do pierwszej przełęćzy na 4200mnpm. Zajmie nam to około 2 godzin. Lecz to nie koniec mamy przed sobą kolejne 1.5 godziny podejścia do kolejnej przełęczy na wysokości 4450mnpm. Teraz mamy krótkie zejście w dół łagodnym szlakiem do Panch Pokhari(co oznacza pięć jezior), gdzie zatrzymujemy się na krótki odpoczynek i lunch. Te jeziora są uznawane za święte przez hindusów i wiele pielgrzymów odwiedza jej podczas licznych festiwali religijnych. Jak rozejrzymy się dookoła zobaczymy wiele trójzębów pozostawionych tutaj, symbolizują one hinduskiego boga Shivę. Z Panch Pokhari(4300mnpm) mamy kolejne jakieś 30minut, aż dotrzemy do naszego punktu, obozowiska na dziś Khola Kharka(4200mnpm). Zatrzymujemy się tutaj na noc w prostej chacie. Kolację mamy taką w zależności co managerka chaty ugotuje. Długość marszu dziś około 6 godzin.

Dzień 9

Po śniadaniu które przygotowujemy sobie sami wyruszamy w dalszą podróż. Przed nami długi dzień, zabieramy również suchy prowiant na lunch. Chwilę gdy zaczynamy trek, czeka nas strome podejście z Chumbu Kharki(4200mnpm) do grzbietu zbocza na 4400mnpm. Stąd już szlak ciągnie się dalej wysoko powyżej rzeki Hinku. Kijki teleskopowe będą bardzo pomocne dziś ze względu, iż szlak jest stromy w wielu miejscach i może być oblodzony ze względu na jego północne nachylenie. Po około 4 godzinach i przekroczeniu wzgórza, szlak opada stromo w dół poprzez rododendrowy las, prowadząc nas do przystanku na lunch jakąś godzinę dalej. Idąc widzimy zniszczoną morenę zbocza powyżej rzeki Hinku. 3 września 1998 kiedy to jezioro lodowcowe Sabai Tsho, znajdujące się w górę doliny powyżej Tagnag, przerwało morenę boczną, która go blokowała, powodując zejście dewastującej powodzi płynącej w dół doliną Hinku. Po lunchu mamy kolejne 2-3 godziny marszu, przekraczamy rzekę Hinku po moście, aż docieramy do wioski Kote(3600mnpm), gdzie z powrotem mamy dostęp do wielu hotelików. Kolacja i nocleg hoteliku w Kote(3600mnpm). Śpimy w pokojach wieloosobowych. Dzięki podejściom na 4450mnpm i zejściom jak teraz na 3600mnpm, powinniśmy być bardzo dobrze zaaklimatyzowani. Długość marszu dziś około 8 godzin.

Dzień 10

Po śniadaniu w lodgy w Kote(3600mnpm) idziemy dalej. Dziś w końcu czujemy jakbyśmy wkraczali w wysokie partie Himalajów, a nie oglądali je z daleko. Mamy piękne widoki na Kyashar(6769mnpm) oraz Kusum Karguru(6367mnpm). Szlak prowadzi powoli, stopniowo w górę doliny. W pierwszej części idziemy blisko rzeki po kamienistym szlaku po jej północnej stronie(uważamy żeby się nie poślizgnąć), po czym wspinamy się trawiastymi pastwiskami yaków powyżej poziomu rzeki. Zajmie nam około 3 godzin zanim dojdziemy do naszego miejsca lunchu. Mały teahouse(sklepik) w którym zatrzymujemy się na odpoczynek i szybki lunch(dal bhat). W okolicy w skale znajduje się także wykuta Gompa. Majestyczny Kyashar(6769mnpm) góruje nad doliną przed nami. Szlak teraz prowadzi łagodnym nachyleniem do góry, idziemy bokiem doliny, przez pastwiska yaków przyprowadzanych tutaj latem z niższuch parti dolin. Około 2 godziny i docieramy do Tagnag(4360mnpm) zatrzymujemy się tutaj w prostej lodgy. Kolacja również w lodgy w Tagnak (dal bhat). Śpimy na kerimatach  na łóżkach, jeśli dostaniemy, jeśli nie to w chacie na podłodze. Długość marszu dziś okoł 5 godzin.

Dzień 11

Po śniadaniu w naszej chatce, opuszczamy ją z całym naszym ekwipunkiem i ruszamy w drogę. Idziemy teraz w kierunku góry, wraz ze szlakiem zakręcającym na wschód, zdobywamy wysokość stopniowo, bez żadnych stromych podejść. Po wyjściu z Tagnak(4360mnpm) mijamy ogromne głazy, pozostałości po powodzi jeziora Sabai Tsho. Zbaczamy trochę ze szlaku głównego biegnącego z Tagnak, żeby przejść ponad dawnym jeziorem Sabai Tsho. Zajmie nam to około 1 godziny. Dalej szlak prowadzi nas do trawiastych okolic osady Dig Kharka(4650mnpm) gdzie zatrzymujemy się na lunch. Miejsce też otwarte jest tylko w sezonie wiosennym lub jesiennym, kiedy z niżej położonych dolin przychodzi właściciel, mieszka tutaj przez 2 miesiące sezonu. Należyta przerwa i obiad dal bhat. Znajdujemy się u stóp lodowca Hinku Nup. Po czym szlak wzbija się stromiej do góry i po około 1 godzinie dochodzimy do Khare(5000mnpm), gdzie znajduje się kilka hotelików. My zatrzymujemy się w jednym z nich, także spożywamy tam kolację. Po południu jeśli pogoda pozwoli wybieramy się na przejście do grzebietu moreny lodowca, skąd mamy bardzo dobre widoki na naszą trasę na szczyt Mera Peak(6467mnpm). Tutaj też zaopatrujemy się w potrzebne jedzenie, oraz jak trzeba ekwipunek na dalszą część trekkingu, wyprawy. Nocleg w pokojach wieloosobowych. Długość marszu dziś około 4 godzin.

Dzień 12

Dzisiejszy dzień spędzamy dalej w Khare(5000mnpm). Kontynuujemy nasz proces aklimatyzacji, poprzez spędzenie jeszcze jednej nocy na 5000mnpm zanim pojdziemy spać wyżej. Śniadanie zjadamy w naszej lodgy w Khare, po czym udajemy się na lodowiec powyżej Khare, aby nauczyć się i przećwiczyć nasze umiejętności potrzebne do podróży po lodowcu – używania liny, zakładania raków, chodzenia w rakach, używania czekana, asekuracji czekanem,zasad poruszania się po lodowcu itp. Cały czas otoczeni jesteśmy ośnieżonymi szczytami Peak 41(6648mnpm), Chamlang (7321mnpm) w oddali dolinie Hongu, szczyt Kangtega(6685mnpm)  do którego będziemy mogli podejść bliżej lodowcem Hinku Nup, jeśli ocenimy, iż warunki są bezpieczne(długość marszu z i do Khare około 5 godzin). Dziś jest nasz pierwszy dzień na śniegu i ludzie przed jutrzejszym sprawdzianem przekroczenia przełęczy Mera La(5400mnpm). Wracamy do lodgy na kolację(dal bhat). Lunch bierzemy ze sobą na czas wyjścia(suchy prowiant, batony energetyczne), jeśli nie idziemy na wyjście lodowcem Hinku Nup, to na lunch wracamy też do Khare(5000mnpm),a resztę popołudnia spędzamy na odpoczynku.

Dzień 13

Po śniadaniu w Khare(5000mnpm) opuszczamy naszą małą chatę i teraz będziemy zdani na nasze namioty. Pakujemy lunch na drogę oraz cały zapas potrzebnego jedzenia, ekwipunku i ruszamy. Wychodząc z Khare wchodzimy na grzbiet moreny, dalej podążając piargowiskiem, usypiskiem skalnym dochodzimy do małego teashop(sklepiku), przeważnie zajmie nam to około 1.5 godziny marszu. Możemy tutaj kupić coś jeśli potrzebujemy(oczywiście jest bardzo drogo). Kolejne pół godziny marszu prowadzi nas do bramy lodowca, gdzie ubieramy nasze raki i uprzęże. Gdy już jesteśmy gotowi mamy przed sobą, krótkie podejście pod górę po lodzie, aż dotrzemy do płaskowyżu lodowego, którym podążamy całą drogę, aż do przełęczy Mera La(5400mnpm), kiedy dotrzemy do szczytu przełęczy Mera La(5400mnpm), szczyt Mera Peak(6467mnpm) wydaje się jak na wyciągniecie ręki lecz jednak jeszcze długa droga przed nami. Z przełęczy mamy krótkie zejście na jej wschodnią stronę, aż dotrzemy do skalnej platformy, używanej przez wiele ekspedycji jako teren pod namioty. Zejście do naszego obozowiska jest krótkie i podążamy wzdłuż brzegu pomiędzy moreną i lodowcem, na jego północnej stronie. Miejsce bardzo dobre, pomaga nam uniknąć noclegu na lodzie/śniegu.  Po południem jeszcze robimy krótkie podejście lodowcem pod górę na wysokość 5500mnpm w celach aklimatyzacyjnych. Lunch i kolację przygotowujemy sobie sami na palnikach gazowych. Nocleg w namiotach. Długość marszu dziś około 4 godziny, plus 2 godzinna aklimatyzacja. Jesteśmy w Mera Base Camp na 5300mnpm.

Dzień 14

Po przygotowaniu sobie sami śniadania i spakowani naszego całego obozu opuszczamy Mera Base Camp(5300mnpm). Z naszego obozu podchodzimy z powrotem do Mera La(5400mnpm) zajmie nam to około 30 min. Po czym nasza droga skręca w lewo podążając łagodnie nachylonym śnieżnym stokiem. Jak wchodzimy coraz wyżej widoki na najwyższe szczyty Himalajów otwierają się przed nami. Pierwszym, który zobaczymy będzie Makalu(8463mnpm) na wschodzie, wchodząc jeszcze wyżej ujrzymy piramidę stożkową Everestu(8848mnpm). Maszerujemy ciągle w kierunku High Camp(5800mnpm) na północnych stokach wyzszych parti góry. Miejsce to jest doskonałą platformą do ataku szczytowego. Wczesny start nie jest potrzebny, lecz musimy pamiętać, iż założenie calego ekwipunku na siebie trochę trwa. Po pewnym dystasie od Mera La(5400mnpm) dochodzimy do terenów ze szczelinami. W normalnych warunkach możemy je obejść bardzo prosto, jednak zaglądając w ich głąb nie widać dna, robi to na nas wrażenie. Szczeliny te prowadzą to trochę bardziej stromego szerokiego stoku, którym dojdziemy do naszego następnego obozu w High Camp(5800mnpm). Jest on zlokalizowany na skalnym wyłomie z lodowca, skąd widzimy większość naszej jutrzejszej drogi na szczyt. Stąd mamy doskonałe widoki na Everest(8848mnpm), Lhotse(8516mnpm), Makalu(8463mnpm), Nuptse(7816mnpm). Jesteśmy już na takiej wysokości, gdy staje się bardzo zimno temperatura może spadać do -20*C. Pakujemy się do śpiworów przyżądzamy lunch i kolację na palnikach. Nocleg w namiotach. Długość marszu dziś około 3 godzin.

Dzień 15

Dziś mamy bardzo wczesny start około 2-3 w nocy, to znaczy, że musimy wstać przynajmniej godzinę wcześniej, żeby przygotować się do wymarszu i cały ekwipunek. Zabieramy ze sobą prowiant na drogę wystarczjącą ilość wody i wyruszamy tylko z małym plecakiem na szczyt. Idziemy na początku w ciemności używając czołówek do oświetlania drogi. W październiku/listopadzie pierwsze promienie słoneczne docierają do nas około 5:30 rano, a powinno być jasno około 6:15. Będzie bardzo zimno nocą i nie tylko. A wiatr będzie potęgował uczucie jeszcze bardziej. Zwiążemy się liną w grupy 3-4 wspinaczy, z prowadzącym i nepalskim przewodnikiem. Droga na szczyt na początku zaczyna się pnąć stopniowo, łagodnie do góry, wiele będzie zależało od warunków śnieżnych, pogody. Zaraz po wyjściu z High Camp(5800mnpm) nasza droga przebiega przez teren z kilkoma szczelinami. Po czym po około 1 godzinie szlak odbija w prawo i zaczyna wzbijać się stromiej do góry jak na niego wchodzimy. Centralny szczyt pojawi się wkrótce powyżej góry szerokiego lodowca , otoczonego przez dwa zbocza. Droga zakręca na południowy wschód najpierw, później biegnąc na wschód od zboczna po naszej lewej stronie, zanim znów zakreci w prawo w kierunku grani idącej na szczyt Mera Peak(6467mnpm). Mera w rzeczywistości ma trzy szczyty. Dochodzimy do szczytu podążając snieżną granią, aż do finałowej ściany, która strzeże szczytu. Ten stromy snieżny stok jest bardzo męczący. Wejście tych ostatnich 50 metrów na wysokości 6400mnpm, wymaga dużego wysiłku. Lecz jesteśmy nagradzani uczuciem osiągnięcia naszego celu, jak podziwiamy przepiękną panoramę ze szczytu. Po zrobieniu zdjęć i celbracji na szczycie, chwila odpoczynku i schodzimy w dół do naszego obozu, po resztę plecaków i ekwipunku, składamy obóz, i podążamy znaną już nam trasą do wioski Khare(5000mnpm). Wejście na szczyt powinno zająć nam około 6 godzin, 2 godziny zejścia w dół do High Camp(5800mnpm) oraz kolejne 2 godziny zejścia do Khare(5000mnpm). Długość marszu dziś 10 godzin. Nocleg i kolacja w hoteliku w Khare(5000mnpm). Lunch zjadamy podczas wejścia na szczyt, bądź zejścia w dół.

Dzień 16

Dzień rezerwowy na atak szczytowy.

Dzień 17

Dzisiejszego dnia po śniadaniu w Khare(5000mnpm) wraz z całym zespołem zabieramy wszystkie nasze rzeczy i ruszam w dół doliny. Podążamy tym samym szlakiem co szliśmy do tej pory. Najpierw mijamy trawiaste okolice Dig Kharki(4650mnpm) i dalej podążamy już dolnym szlakiem(nie idziemy górą w okolicach dawnego jeziora) do wioski Tagnak(4360mnpm), droga ta zajmie nam około 2 godzin. Dzisiejszy dzień ma być luźniejszym dniem po wsmożonym wysiłku wczoraj. Ciągle towaryszą nam piękne obrazki na Kyashar(6769mnpm) oraz Kusum Karguru(6367mnpm).  Idziemy dalej w dół spoglądając i życząc powodzenia innym mijanym ekspedycjom. My już szczęśliwi, że nie będziemy musieli podchodzić w tak rozrzedzone powietrze(bądź nieszczęsliwi?) idziemy w cieplejsze klimaty subtropikalne. Mijamy ponownie nasz samotnie stojący sklepik i gompę wykutą w skale. Zatrzymujemy się na lunch i nocleg w Khote(3600mnpm). Dojście tutaj z Tagnak(4360mnpm) spokojnym tempem zajmie nam około 1.5 godziny. Bardzo przydatne będą dzisiaj kijki teleskopowe, odciążające przy zejściu w dół nasze kolana.

Dzień 18

Dalej idąc nowa droga została ukończona, która biegnie na zboczu wzgórza na zachód od rzeki Hinku. Nie musimy już przedzierać się przez las poniżej nas. Sprawia to iż szybciej dotrzemy do naszego dzisiejszego celu, wraz c super widokami na szczyt Mera(6467mnpm)z perspektywy co jeszcze jej nie widzieliśmy. Docieramy do Chetera(4150mnpm), małej osady położonej przy ogromnym głazie. Długość marszu dziś około 5 godzin. Nocleg w chacie w Chetera i kolacja u lokalnego właściciela.

Dzień 19

Po śniadaniu przygotowanym w chatce w Chetera(4150mnpm) opuszczamy tą małą osadę. Szlak biegnie poprzez serię podejść i wysoko położonych płaskowyży zanim dotrzemy do przełęczy Zatrwa La(4400mnpm), skąd spoglądamy wstecz w kierunku dzikiej dliny Hinku po raz ostatni i na południową ścianę góry, którą nie tak dawno temu zdobyliśmy. Szlak stopniowo opada w dół, w pewnym punkcie trawersując  w kierunku skalistej części Zatr Og. Za nim skręcając na północ, zaczynamy teraz strome zejście z pasma Kalo Himal, tzw. czarnych gór, w kierunku kamienistych stoków i opadających kaskadowo potoków, zaludnionej przez ludność Sherpa doliny rzeki Dudh Khosi. Wyskie skały ustępują miejsca drzewom, gdzie zatrzymujemy się na lunch.Posiłek z suchego prowiantu, batonów energetycznych. Przerwa przed dalszym zejściem. Mamy do pokonania zejście około 1600 metrów w dół. Wkraczamy po lunchu w tereny pól uprawnych okolic Lukli. Aż docieramy do samego miasta Lukla(2820mnpm), naszego punktu docelowego dziś i całego trekkingu. Udajemy się do hoteliku na zakwaterowanie. A wieczorem na uroczystą kolację z całym zespołem, świętować sukces wyprawy i bezpieczny powrót. Wioska ta w porównaniu do wszystkich poprzednich wygląda i czujemy się w niej jak w metropolii. Nocleg w hoteliku w pokojach wieloosobowych. Długość marszu dziś około 7 godzin.

Dzień 20

I tak żegnamy się z Himalajami ale jeszcze nie z Nepalem. Po śniadaniu w Lukli(2860mnpm) rano łapiemy powrotny samolot do Katmandu. Lądujemy w Katmandu około południa, jedziemy busem do hotelu w dzielnicy Thamel, w którym się zatrzymujemy w pokojach 2-osobowych.Mamy czas na zrobienie prania, skorzystanie z internetu, kontakt z rodziną. Po południu wybieramy się na obiad i zachód słonca do kompleksu świątyń Swayambhunath zwanego również „Świątynia Małp”, charakterystycznego poprzez wszechobecne małpy oraz namalowane „oczy buddy” symbolizujące wszechwidzącego buddę, zjednoczenie oraz oświecenie poprzez nauki buddy.

Dzień 21

Wybieramy się w dalsze zwiedzanie stolicy Nepalu i okolicy. Odwiedzamy wpisane na listę UNESCO świątynię Pashupatinath, jedną z największych świątyń hinduistycznych poświęconych bogu Sziwie na świecie. Następnie udajemy się do Bodhnath – największa stupa w Nepalu, jest jednym z najświętszych miejsc religijnych buddyzmu w Kathmandu ,w Nepalu. Kolejnym wpisanym na liste UNESCO miejscem które zobaczymy jest plac Durbar w Patanie, mieście składającym sie na metropolię Kathmandu. Po czym udajemy się na pożegnalny obiad do lokalnej restauracji w dzielnicy Thamel – Restauracja Zaika, gdzie bedziemy kosztować regionalnych nepalskich, tytetańskich i indyjskich przysmaków – tybetańskie momo – pierogi, nepalski dla bhat – ryż z zupą z soczewicy i dodatkami, czy naan – indyjski chleb faszerowany mięsem, czosnkiem, warzywami. Pod wieczór udajemy się na lotnisko na lot Katmandu – Delhi.

Dzień 22

Przylot do Warszawy.

Zawarte w cenie imprezy:

  • Lot Warszawa – Kathmandu – Warszawa prowadzącego
  • Lot Kathmandu – Lukla – Kathmandu uczestników
  • Opłaty lotniskowe
  • Wiza nepalska
  • Transport(do/z lotniska oraz pomiędzy zabytkami)
  • Wyżywienie Kathmandu (obiady, kolacje)
  • Noclegi w hotelach Kathmandu
  • Wyżywienie na treku w lodgach(śniadania,kolacje)
  • Zakup wyżywienia na akcję górską dla każdego
  • Noclegi na trekkingu w lodgach, podczas akcji górskiej w namiotach
  • Sprzęt wspólny-grupowy: namioty, liny, gaz dla każdego
  • Pozwolenia TIMS na trekking
  • Pozwolenie na wspinaczkę na Mera Peak
  • Opłaty wstępu do Parków Narodowego Barun
  • 1 przewodnik nepalski
  • Tragarzy (1 tragarz na 2 uczestników, 1 osoba może oddać max 13 kg bagażu)
  • Lot Kathmandu  – Lukla – Kathmandu dla przewodnika
  • Bilety wstępu do atrakcji w Kathmandu
  • Premia dla przewodnika za wejście na szczyt
  • Zakup jedzenia i gazu dla tragarzy i przewodnika na akcję górską
  • Ubezpieczenie KL i NNW, ubezpieczenie sportów wysokiego ryzyka
  • Walkie talkie, GPS, pulsoksymetr, telefon satelitarny, ładowarkę solarną 30W do użytku grupowego, internet satelitarny

Nie wliczone w cenę:

  • Koszta lunchu na trekkingu
  • Własny ekwipunek wspinaczkowy
  • Dodatkowy tragarz (jakby ktoś potrzebował jeszcze)
  • Koszta alkoholu i napoi gazowanych
  • Koszta wody butelkowej, wody przegotowanej, ładowania baterii, telefonów, pryszniców, batonów,
  • Wyżywienia oprócz wskazanych wyżej tych co zapewniamy
  • Nadbagażu na lotach krajowych i międzynarodowych
  • Napiwków dla tragarzy, przewodników
  • Wydatków własnych: pamiątki, internet, rozmowy telefoniczne,